Chcąc myśleć o ataku na majowe szczyty bariera powinna zostać szybko pokonana. Dobra sesja w USA dała impuls dla wzrostu na otwarciu, a korzystne zachowanie rynku europejskich na początku handlu sprzyjało kontynuacji zwyżki. Dodatkowy powód dla zwiększenia aktywności dał bykom indeks, który też zaczął na plusie po czym dynamicznie ruszył do góry. Kontrakty najpierw uporały się z poniedziałkowym zamknięciem, po czym zaatakowały opór w przedziale 3129-3135 pkt. Kilka prób jego sforsowania spotkało się jednak ze skuteczną reakcją podaży, która w rezultacie przejęła inicjatywę doprowadzając do spadku. Jego celem stał się poziom 3100 pkt., gdzie na dwie godziny atmosfera się uspokoiła. Niewiele jednak wychodziło z prób odreagowania zniżki, które były stosunkowo szybko powstrzymywane. Na początku drugiej połowy niedźwiedzie zaatakowały mocniej, co skutkowało wybiciem dołem ze względnej stabilizacji. Dopiero w pobliżu porannego minimum udało się zatrzymać przecenę. Po odbiciu kurs wrócił w okolice 3100 pkt., gdzie znów zapanowała konsolidacja, która trwała już do końca sesji.
Sytuacja techniczna nie uległa zasadniczym zmianom, ale tak jak wrotkowy spadek nie był wystarczającym argumentem przemawiającym za większą zniżką, tak powrót w okolice dotychczasowych szczytów nie przesądza jeszcze o kontynuacji wzrostów. Po raz kolejny, pomimo naruszenia górnej granicy, nie udało się bowiem pokonać ważnego oporu w strefie 3129-3135 pkt., który tworzą dna niewielkiego spadku z końcówki kwietnia. Pozycja do testów jest bardzo dobra, ale jeśli popyt nie potwierdzi swej przewagi szybkim i jednoznacznym przebiciem tej bariery, byłaby to oznaka wyczerpywania się potencjału dla dalszych wzrostów, co może wykorzystać strona podażowa. Wskaźniki też przemawiają generalnie na korzyść dalszych wzrostów, ale zachowanie niektórych skłania do pewnej ostrożności. Większość szybkich oscylatorów jest mocno wykupiona, a RSI zawrócił wprawdzie do góry, jednak nie anulował wtorkowego sygnału sprzedaży. Jakkolwiek popyt powinien wykorzystać dobrą pozycję i znów zaatakować opór, to jednak trzeba też liczyć się jego obroną i najbliższe dni mogą przynieść uspokojenie i przejściową konsolidację. Dolnym ograniczeniem może stać się strefa 2945-2968 pkt.