Na mocnym otwarciu jednak się nie skończyło - rynek szybko ruszył dalej w górę, a WIG20 już po kilku minutach znajdował się na poziomach wtorkowych maksimów. Nie stanowiły one jednak żadnego problemu dla rynku i wkrótce indeksy wyznaczały nowe blisko dwumiesięczne maksima. Po godzinie notowań WIG20 zwyżkował już o 3%. Taka skala wzrostu zaczęła w końcu skłaniać inwestorów do realizacji zysków. W rezultacie indeksy wyraźnie się cofnęły, ale nie przekroczyły poziomów otwarcia. Okolice południa przyniosły dwugodzinną konsolidację, później jednak rynek jeszcze nieco się cofnął. W ostatnich kilkudziesięciu minutach notowania powróciły w obszar wcześniejszej konsolidacji i na tym poziomie rynek dotrwał już do końca sesji. Sesja zakończyła się wyraźnymi wzrostami, a rynek znowu wykazał się siłą na tle pozostałych parkietów. Handel przez całą sesję był umiarkowanie aktywny, a obroty zbliżone do średniej z ostatniego tygodnia. Z dużych spółek bardzo mocno zachowywał się KGHM (przy wysokim wolumenie) oraz większość banków (słabe było PKO BP). Przez większą część sesji słaby był PKN (też przy dosyć wysokim wolumenie).

Mimo utworzonej we wtorek czarnej świecy, wczoraj rynek powrócił do wzrostów. WIG20 pokonał poziom poniedziałkowo-wtorkowych maksimów, na wykresie utworzyła się jednak świeca z wyraźnym górnym cieniem. Jest to już druga z rzędu świeca, która wskazuje na zwiększającą się aktywność strony podażowej. Układ jaki obecnie występuje na wykresie przypomina sytuację sprzed półtora tygodnia. Wtedy po trzech wysokich białych świecach, ukształtowało się pięć niewielkich świec na zbliżonym poziomie cenowym. Niewykluczone, że zbliżony wariant wystąpi i w obecnej sytuacji. A to oznaczałoby, że w trakcie najbliższych 3-4 sesji WIG20 nie pokona wczorajszego maksimum, a nawet nieco się cofnie. Pierwszym wsparciem jest piątkowe zamknięcie na 3005 pkt. Gdyby rynek w dalszym ciągu zachowywał się tak mocno jak w ostatnim czasie, to nie powinien spaść poniżej tego poziomu. Bez zagrożenia dla trwałości trendu wzrostowego byłby jednak spadek nawet do 2930-2940 pkt, czy do przyspieszonej linii tendencji wzrostowej - 2975 pkt.