Umocnienie dolara trwające od rana nabrało dalszego tempa, lecz nie udało się pokonać silnego wsparcia technicznego przy 1.2670. Wzrost cen ropy w okolice 75 USD związany z eskalacją walk na terytorium Libanu zdecydowanie zmniejsza chęć do kupowania dolarów, gdyż Iran jest jednym z krajów wspierających Hezbollach. W ostatnim czasie "polityka zagraniczna" Iranu była w dużym odpowiedzialna za wzrost i utrzymywanie się cen ropy powyżej 70 USD za baryłkę. Na rynku kontraktów terminowych na obligacje także doszło do wzrostów (spadek rentowności). Sądzimy, że w najbliższym czasie ropa może nadal drożeć, dolar powinien tracić w stosunku do ?bezpiecznych? walut, ceny długu także powinny rosnąć a giełdy spadać. Jutro opublikowane będzie seria ciekawych danych: ceny w imporcie i eksporcie, sprzedaż detaliczna i sentyment konsumentów. Sądzimy, że dzisiaj rynek będzie się konsolidował w oczekiwaniu na te dane i oczekujemy raczej ruchów w reakcji na ruchy cen ropy i złota.
USD/PLN
Ruchy dolara związane są przede wszystkim z wzrostem cen ropy, złota i obligacji. Obawy o wybuch nowej wojny na bliskim wschodzie może wpływać negatywnie na dolara, jednak wzrost awersji do ryzyka przekłada się na notowania walut z rynków wschodzących. Technicznie USDPLN może się poruszać dość swobodnie pomiędzy 3.13 i 3.23 więc jest jeszcze miejsce na osłabienie złotego, aczkolwiek nie sądzimy, by kurs tam doszedł ze względu na oczekiwany wzrost EURUSD w reakcji na rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
EUR/PLN
Mimo dość pozytywnych informacji wczoraj poziom 4.0350 powstrzymał w końcówce sesji umocnienie złotego. Mimo zażegnania potencjalnego problemu z Samoobroną złoty stracił, gdyż na rynkach wschodzących nastąpiło lekkie pogorszenie nastrojów. Prawie wszystkie waluty istotnie straciły od wczoraj na wartości, prawdopodobnie w skutek oczekiwanych spadków na giełdach, które wywoła eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, wzrost cen ropy i złota. Zdecydowanie awersja do ryzyka w głównej mierze determinuje obecną sytuację na rynkach. Oczekujemy, że zakres 4.00-4.10 będzie przez dłuższy czas utrzymywany, przynajmniej do wotum zaufania dla nowego rządu i ustalenia składu rządu. Potem złoty może się umocnić. Osłabiać go będzie slaby sentyment do rynków wschodzących.