Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

W czwartek na rynku walutowym widoczna była presja wzrostu wartości dolara. Pierwsza część dnia upłynęła jeszcze pod znakiem korekty, ale godziny popołudniowe ponownie umocniły amerykańską walutę.

Publikacja: 14.07.2006 04:20

Patrząc na dzienną zmienność nie były to jednak wartości zbyt duże (w przypadku eurodolara około 60 pips). Bez większego echa przeszła popołudniowa publikacja cotygodniowych danych dotyczących ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Spodziewano się, że będzie ich 320k, natomiast faktycznie było to 332k. W godzinach wieczornych otrzymaliśmy również dane dotyczące deficytu budżetowego w czerwcu w USA. Również w przypadku tych danych nie było zbyt dużego zaskoczenia. Szacowano, że będzie to 20mld USD, a deficyt faktycznie wyniósł 20,5mld USD. Dane praktycznie nie ruszyły rynkiem. Jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne, to na dzisiaj przewidziano nieco większą ilość atrakcji. O 14.30 dowiemy się, jak kształtowały się czerwcowa sprzedaż detaliczna (prog. 0,4%, a bez uwzględniania sprzedaży samochodów 0,3%), ceny w imporcie oraz eksporcie, a także zapasy w firmach (dane za maj - prognoza 0,4%). Na godzinę 15.45 zaplanowano jeszcze publikację indeksu nastrojów Michigan Sentiment (dane wstępne za lipiec - prognoza: 85,5pkt). Biorąc pod uwagę nieco większą ilość dzisiejszych danych, można zakładać, że końcówka tygodnia będzie stała pod znakiem podwyższonej zmienności. Jeśli chodzi o rynek krajowy, to zapoznamy się w godzinach popołudniowych z inflacją CPI za czerwiec. Szacuje się, że wyniosła ona 0,9%.

EUR/USD

Wczorajsze umocnienie dolara spowodowało naruszenie okolic wsparcia w rejonie 1,2678. Rynek zatrzymał się niewiele niżej przy cenie 1,2667, czyli przy 50% zniesieniu poprzedniej fali wzrostowej z końcówki czerwca. Można więc zakładać, że jeżeli ten zakres zostanie przełamany, to dojdzie tu do spadku kursu w stronę 1,2620. W zasadzie od początku tygodnia widoczne jest sukcesywne umacnianie się dolara, przerywane lokalnymi korektami. Można więc założyć, że pierwszym sygnałem odradzania się krótkoterminowego popytu na tej parze będzie przełamanie wczorajszego wierzchołka przy cenie 1,2730.

USD/JPY

Niewiele działo się wczoraj na parze dolarjena. Przez większość dnia mieliśmy w zasadzie tylko konsolidację w wąskim zakresie wahań, która utknęła pod poziomem oporu w rejonie 115,75. Można zakładać, że jego przekroczenie doprowadzi do umocnienia amerykańskiej waluty w stronę okolic 116,70, czyli maksimów ukształtowanych pod koniec czerwca. Najbliższych wsparć doszukiwałbym się natomiast w okolicach 115,00, niżej także 113,50, czyli przy minimach z początku tygodnia. Ich przekroczenie winno doprowadzić do kontynuacji wzrostu wartości jena.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajszy dzień stał pod znakiem lekkiego umocnienia jena względem euro. Warto tu jednak zauważyć, że odbyło się ono z okolic oporu, jakim była przełamana wcześniej linia wzrostowa. Taki układ (ruch powrotny) jedynie potwierdza krótkoterminową przewagę strony podażowej, a tym samym można się spodziewać, że sprzedający spróbują przetestować ponownie okolice 145,00, czyli rejony minimów z początku tygodnia. Obecnie najbliższym oporem są wczorajsze maksima przy 146,80 i wyjście powyżej tego poziomu kazałoby się spodziewać skierowania kursu w stronę 147,40.

GBP/USD

Nieco bardziej wyraźną presję osłabienia dolara widać wczoraj było na parze funta względem amerykańskiej waluty. Po udanej obronie wsparcia przy cenie 1,8315 rynek ruszył do wzrostowego odbicia. Cały czas kluczowym oporem pozostaje strefa 1,8530/50 i wyraźne jej przełamanie prowadziłoby do poprawy technicznej sytuacji tej pary (m.in. wybicie z formacji odwróconej RGR), a to z kolei otwierałoby drogę do skierowania się cen w stronę 1,89. Wsparciem pozostaje obecnie wybroniony poziom 1,8315. Zejście poniżej tej popytowej bariery kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali umocnienia amerykańskiej waluty.USD/CHF

Niewiele w krótkim terminie zmieniła się sytuacja techniczna na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Można tu mówić o kilkudniowym kanale wzrostowym, gdzie wczorajszy dzień przyniósł kolejne odbicie (a tym samym potwierdzenie) od dolnego ograniczenia. Jest to jednak poziom wsparcia o charakterze krótkoterminowym, natomiast dużo ważniejszym wsparciem wydaje się poziom 1,22, gdzie zlokalizowane są dotychczasowe dołki z lipca, jak również znalazła się tam aktualnie około 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, która wzmacnia popytowe znaczenie tego rejonu. Można zakładać, że przełamanie poziomu 1,22 przełoży się na pogorszenie sytuacji technicznej tej pary, a tym samym będziemy świadkami osłabienia dolara. Jeśli chodzi o opory, to najbliższym jest teraz strefa 1,2370/90 oraz nieznacznie wyżej również 1,24. Jeśli udałoby się kupującym wyprowadzić kurs powyżej tej bariery, można by oczekiwać próby umocnienia dolara w stronę 1,2530.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama