Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Tydzień zaczął się od wyraźnego umocnienia dolara. W zasadzie cały, poprzedni tydzień również należał do udanego dla amerykańskiej waluty, ale największa dynamika jej aprecjacji przypadła właśnie na wczorajszy dzień. Można założyć, że składa się na to kilka czynników. Po pierwsze inwestorzy uznali, że w obliczu kryzysu geopolitycznego dolar jest bezpieczną walutą i właśnie tutaj przenoszą teraz swoje aktywa.

Publikacja: 18.07.2006 07:11

Drugą kwestią są cały czas istniejące obawy o presję inflacyjną. Wczorajsze osłabienie na rynku ropy na razie należy traktować jako techniczną korektę (powrót do przebitego wcześniej oporu), a tym samym niedawny sygnał kupna jest na tym rynku nadal aktualny. Jeśli chodzi o zagrożenia inflacyjne i ich wpływ na dalsze kształtowanie polityki monetarnej, to z pewnością sporo kart zostanie w tej kwestii odkrytych w najbliższy czwartek. Poznamy wówczas protokół z ostatniego posiedzenia FOMC oraz wysłuchamy przemówienia Bena Bernanke. Amerykańskiej walucie sprzyja także sytuacja techniczna oraz (co ma również z tym związek) prodolarowe nastroje, jakie widoczne są od kilku dni. Rynek niemal konsekwentnie ignoruje gorsze dla amerykańskiej waluty dane, natomiast eksponowane są głównie informacje, mogące dolara umocnić. Tak było chociażby z wczorajszą publikację indeksu NY Empire State. Spodziewano się, że wyniesie on 21,8pkt, a wyniósł tylko 15,64pkt. Zwykle tak duża dysproporcja pomiędzy prognozą, a faktycznym odczytem byłaby już zdecydowanie widoczna w zachowaniu rynku. W tym wypadku nie miało to jednak większego wpływu i dolar praktycznie na te dane nie zareagował. Można powiedzieć, że później nieco się one również zbilansowały z nieznacznie lepszymi od oczekiwań odczytami dynamiki produkcji przemysłowej w czerwcu (0,8% vs. 0,4%) oraz wykorzystaniem potencjału produkcyjnego (82,4% vs. 81,9%). Dla amerykańskiej waluty równie ważny będzie dzisiejszy dzień. Po południu otrzymamy bowiem dane na temat zmian inflacji PPI w czerwcu. Oczekuje się, że wzrosła ona o 0,3%, a inflacja bazowa o 0,2%. Biorąc pod uwagę aktualne, prodolarowe nastawienie, można się spodziewać, że wyższy od prognoz odczyt (a więc kolejne argumenty za utrzymaniem presji wzrostu stóp procentowych) spowoduje dalsze umocnienie amerykańskiej waluty, natomiast dane zgodne, bądź niższe od prognoz mogą w ogóle na rynek nie wpłynąć, bowiem inwestorzy wstrzymają się jeszcze ze sprzedażą dolara przynajmniej do jutra (publikacja CPI), bądź do wspomnianego wcześniej czwartku (notatka z posiedzenia FOMC oraz wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke). Oprócz dzisiejszych danych na temat PPI mamy jeszcze dane o przepływach kapitałów do USA w maju. Szacuje się, że była to wartość 45mld USD. Dane te nie powinny mieć jednak zbyt dużego wpływu na rynek. Obecnie jego zachowanie kręci się wokół czynników bezpośrednio wpływających na przyszłe kształtowanie polityki monetarnej i to będą główne argumenty, które mogą dalej dolara umacniać, bądź skłonić do realizacji krótkoterminowych zysków.

EUR/USD

Wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty na eurodolarze ma również swoje podłoże techniczne. Rano udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania poziomu ok. 1,2620, czyli 61,8% zniesienia poprzedniej fali wzrostowej. Taki sygnał wywołał ruch w kierunku poziomu, skąd korygowana fala została zapoczątkowana, czyli do ok. 1,2480. Obecnie można to uznać za najbliższe wsparcie. Oporem jest z kolei rejon przełamanego wczoraj 1,2620.

USD/JPY

Dolar pozostaje pod wpływem kupujących również względem jena. Tutaj udało się popytowi nawet wyprowadzić ceny już powyżej okolic maksimów z czerwca w rejonie 116,60/70. Można obecnie zakładać, że jest to kolejny sygnał przejmowania nad rynkiem kontroli przez popyt. Wcześniejszymi sygnałami było chociażby nieudane przełamanie linii szyi około 3-tygodniowej RGR. Kurs cofnął się nad jej poziom, co ostatecznie doprowadziło do załamania całej formacji. Jeśli ruch wzrostowy ma być w krótkim terminie kontynuowany, rynek nie powinien zasadniczo cofnąć się poniżej 116,60. Nieco niżej wsparciem będzie także 115,75.EUR/JPY

Reklama
Reklama

Początek tygodnia przyniósł lekkie umocnienie jena względem euro. Co istotne, ponownie odbyło się to z poziomu przełamanej wcześniej, wzrostowej linii trendu (również dolne ograniczenie formacji klina zwyżkującego). Kupującym nie dało się również w połowie ubiegłego tygodnia powrócić nad jej poziom i dojście do rejonu oporu zachęciło do realizacji zysku z długich pozycji. Obecnie za najbliższe wsparcie uznałbym poziom ok. 146,15, natomiast głównym oporem jest strefa niedawnych maksimów, czyli ok. 147,15 - 147,40. Trwałe wyjście kursu poza któreś z tych ograniczeń powinno się przełożyć na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen.

GBP/USD

Jeśli chodzi o sytuację techniczną na funcie względem dolara, to mieliśmy tu do czynienia z mniej więcej książkową formacją głowy z ramionami. Wczorajsza fala aprecjacji dolara wynikała z przełamania poziomu linii szyi, czyli okolic 1,8315. Obecnie za wsparcie należałoby uznać okolice 1,8091, gdzie znajdują się dołki z czerwca. W ich rejonie można się już spodziewać ponownego zainteresowania wyznaczeniem korekcyjnego odbicia. Jeśli chodzi o opory, to aktualnie najpoważniejszym będzie przełamana wczoraj linia szyi RGR, czyli rejon 1,8315. Powrót kursu powyżej tego poziomu poprawiałby sytuację techniczną tej pary.

USD/CHF

Wczorajsza fala umocnienia dolara względem szwajcarskiej waluty była rezultatem przełamania kilkumiesięcznej linii bessy. Ten sam opór dwukrotnie zatrzymał kupujących w drugiej połowie czerwca. Jej przełamanie jest zatem kolejnym sygnałem poprawy kondycji amerykańskiej waluty na tej parze. Aktualnie można się spodziewać prób podjęcia ataku na okolice oporu w postaci czerwcowych maksimów, zlokalizowanych przy cenie 1,2528. Ich przekroczenie ponownie zachęcałoby do dalszego kupna dolara. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się w rejonie 1,2370 oraz nieco wyżej przy 1,24.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama