Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień, w porównaniu do środy, przyniósł już na rynku międzynarodowym uspokojenie. Dolar jednak nadal znajduje się pod presją sprzedających. Inwestorzy mają w pamięci słowa Bena Bernanke mówiącego o możliwym spowolnieniu gospodarczym w USA, a więc ustaniu presji inflacyjnej, co z kolei będzie się przekładało na wstrzymanie się FED z kontynuacją wzrostu stóp procentowych.

Publikacja: 21.07.2006 07:33

Wczoraj szef FED również miał wystąpienie, ale w zasadzie powtórzył tylko to, co pojawiło się w środę. Niewiele nowego wniósł również protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Można więc uznać, że kwestia zatrzymania wzrostu stóp procentowych jest już przez rynek uwzględniona, zatem obecnie na ceny większy wpływ mogłaby mieć informacja np. związana z wycofywaniem się z części ostatnich deklaracji i ponownie postraszenie podwyżkami ceny pieniądza. Na zachowanie amerykańskiej waluty niezbyt wpłynęły czwartkowe dane makroekonomiczne. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 304k wobec prognozy na poziomie 325k. Indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) był również zbliżony do oczekiwań i wyniósł 0,1% wobec spodziewanych 0,2%. Indeks FED z Filadelfii okazał się z kolei wyraźnie gorszy i wyniósł tylko 6pkt wobec szacowanych 12pkt. Pod względem publikacji makroekonomicznych dzisiejszy dzień będzie bardzo spokojny. Jedynymi informacjami będą tylko od rana dane na temat PKB w II kwartale w Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że w ujęciu q/q wyniesie ono 0,7%. Poza tą informacją nie zaplanowano na dzisiaj innych danych, a zatem nie należałoby się spodziewać zbyt wielu impulsów ze strony danych makroekonomicznych. Końcówka tygodnia może więc stać pod znakiem uspokojenia.

EUR/USD

Wczorajszy dzień przyniósł kolejny sygnał poprawy sytuacji na tej parze. Udało się bykom doprowadzić do przełamania poziomu około 1,5-tygodniowej linii trendu spadkowego. Kolejnym poziomem o charakterze podażowym jest tu 1,2680. Wsparcia należałoby się natomiast doszukiwać przy cenie 1,2620. Jak na razie krótkoterminowa sytuacja sprzyja posiadaczom długich pozycji.

USD/JPY

Jeśli chodzi o ostatnie osłabienie dolara względem jena japońskiego, to z technicznego punktu widzenia nadal należałoby to postrzegać jako jedynie korektę. Nie udało się bowiem podaży doprowadzić do przełamania okolic 116,60, czyli rejonu najbliższego wsparcia, wyznaczonego na poziomie maksimów z końca czerwca. Również biorąc pod uwagę skalę cofnięcia względem długości poprzedzającej go fali wzrostowej, ciężko tu mówić o jakiejś głębokiej korekcie. Warto jednak zauważyć, że wczorajsze wahania doprowadziły do ukształtowania czegoś w rodzaju prawego ramienia kilkudniowej formacji głowy z ramionami. Za linię szyi można przyjąć właśnie poziom 116,60. Jego przełamanie powinno się więc przełożyć na nieco bardziej wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o opory, to tutaj bez zmian, czyli nadal podaży należałoby się doszukiwać przy cenie 117,95 (środowe maksima).

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajszy dzień przyniósł kolejną poprawę sytuacji na parze eurojena. Udało się tu bykom wyjść powyżej poziomu maksimów z początku miesiąca, wyznaczonych przy cenie 147,40. W zasadzie pierwsze symptomy poprawy sytuacji pojawiły się w środę, gdy bykom nie udało się sprowadzić kursu pod poziom linii szyi kilkudniowej formacji głowy z ramionami. Zwykle odbicie się z tego poziomu prowadzi do kontynuacji wzrostu i wyjścia kursu na nowe maksima. Biorąc pod uwagę fakt, że ta formacja pojawiła się tuż przy wierzchołkach z początku lipca, impuls popytowy doprowadził również do ich przekroczenia. Obecnie można się spodziewać prób skierowania cen w stronę poziomu 148,90, czyli okolic 161,8% wysokości korekty z ostatnich dwóch tygodni. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to w aktualnej sytuacji niepożądanym byłoby zejście pod zakres 147,15 - 147,40.

GBP/USD

Podobnie jak na eurodolarze, również w przypadku funta względem amerykańskiej waluty można mówić o pojawieniu się technicznych sygnałów poprawy sytuacji. Udało się w ostatnich godzinach doprowadzić do wyjścia cen nad poziom około 2-miesięcznej linii trendu spadkowego. Do tego sygnału nie przywiązywałbym jednak zbyt dużej wagi, bowiem nie ma ona dużej wiarygodności (tylko 2 punkty styczne). Można zakładać, że nieco bardziej istotnym oporem jest w tej chwili rejon 1,8530 - 1,8550 i dopiero wyprowadzenie cen powyżej tego zakresu mogłoby być kolejnym, poważniejszym impulsem aprecjonującym brytyjską walutę.

USD/CHF

Osłabienie dolara widoczne jest również względem szwajcarskiej waluty. Aktualnie rynek zbliża się do wsparcia przy cenie ok. 1,24, gdzie zlokalizowana jest 2-tygodniowa linia trendu wzrostowego, jak również okolice 50% zniesienia poprzedniej fali wzrostowej. Można się więc spodziewać, że rejony 1,24 będą tu działały popytowo. Kolejnego wsparcia można się spodziewać przy cenie 1,2350.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama