Szybko jednak inicjatywę przejęła strona popytowa i doszło do odbicia. Tak szybko jak się zaczęło, tak szybko jednak się skończyło. WIG20 po dotarciu do poziomu czwartkowego zamknięcia zaczął opadać i po kilkudziesięciu minutach znajdował się już na poziomie otwarcia. Kolejna godzina przyniosła kilka nerwowych ruchów, ale rynek nie zdołał pokonać ani porannego maksimum, ani minimum. Po takich nieskutecznych ruchach, rynek jeszcze przed południem wszedł w dosyć długą, blisko czterogodzinną konsolidację. W końcówce sesji podjęta została jeszcze jedna próba wzrostu, ale słabe otwarcie w USA skazało ten wzrost na porażkę. W ostatnich minutach rynek ponownie się cofnął i sesja ostatecznie zakończyła się umiarkowanymi spadkami indeksów. Handel był mało aktywny, a obroty powróciły do niskiego, wakacyjnego poziomu. Od samego początku sesji słabo zachowywał się KGHM wskutek taniejącej drugi dzień z rzędu miedzi. Nieco słabszy był sektor bankowy, wyraźnie pozytywnie na tle rynku wyróżniał się natomiast TVN (kurs na historycznym maksimum) oraz spółki budowlane (historyczne maksimum zanotował Polimex Mostostal). Mimo iż sesja zakończyła się spadkiem, rynek zachował się mocno w stosunku do parkietów Eurolandu czy emerging markets.
Sytuacja techniczna zasadniczo nie zmieniła się. WIG20 nawet nie cofnął się do poziomu czwartkowej luki hossy, a obroty wskazują na korekcyjny charakter piątkowego spadku. Układ wskaźników technicznych jest lekko pozytywny i przemawia za kontynuacją zwyżki indeksu. Dobrze zachowują się też średnie kroczące - zarówno SK-13 i SK-34 zwyżkują, krótsza ze średnich znajduje się zaś wyraźnie ponad dłuższą. Obecnie WIG20 znajduje się między ważnym wsparciem w postaci czwartkowej luki (2942 - 2943 pkt), a oporem w postaci szczytu z 12 lipca (3111 pkt). Przełamanie oporu będzie zapowiadać ruch w kierunku majowego maksimum. Z kolei zamknięcie luki hossy świadczyłoby o słabości rynku i wskazywało na niebezpieczeństwo mocniejszego spadku. Na razie jednak zachowanie obrotów (wyraźnie większe w trakcie sesji wzrostowych), układ wskaźników technicznych czy tez wykres świecowy przemawiają za kontynuacją tendencji wzrostowej.