Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Środa na rynku walutowym była jednym z ważniejszych dni w tym tygodniu. Inwestorzy czekali bowiem na raport o stanie amerykańskiej gospodarki, czyli tzw. Beżową Księgę. Raport nie wniósł niczego nowego i był jedynie potwierdzeniem wcześniejszych sygnałów, które w ubiegłym tygodniu pojawiły się ze strony szefa FED, Bena Bernanke. Stwierdzono bowiem, że gospodarka zwalnia, ale nadal pozostaje presja inflacyjna. Po raz kolejny położono nacisk na coraz wolniej rozwijający się rynek nieruchomości.

Publikacja: 27.07.2006 07:39

Dolar na te informacje zareagował sporym osłabieniem, choć bardziej wynikało ono z wcześniejszego umocnienia z poprzedniego dnia, co można było potraktować jako pretekst do korekty. Kluczem jak zwykle pozostaje inflacja i być może wczoraj osłabieniu dolara pomogło stwierdzenie o "umiarkowanej" inflacji, sprawiające wrażenie, że nie będą konieczne dalsze podwyżki stóp procentowych. Jeśli chodzi o kalendarium danych makroekonomicznych na dzisiaj, to z informacji z USA dostaniemy jak zwykle cotygodniowe dane dotyczące ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tym razem szacuje się, że było ich 310k. Zapoznamy się również z zamówieniami na dobra trwałego użytku za czerwiec, gdzie prognozuje się spadek o ok. 2,3%. Ostatnimi danymi będzie sprzedaż domów na rynku pierwotnym. Tutaj szacuje się spadek o 5,1%. Dane te mogą się dziś okazać ważne, bowiem z jednej strony wczorajszy raport FED wskazywał na problemy na rynku nieruchomości, a z drugiej wtorkowe dane o sprzedaży domów na rynku pierwotnym okazały się nieco lepsze od prognoz.

EUR/USD

Wczorajsze zachowanie eurodolara nieco zmienia techniczną sytuację w krótkim terminie. Pierwszym, popytowym sygnałem był powrót powyżej najbliższego oporu przy cenie 1,2604. W godzinach nocnych byki atakują poziom 1,27. Jeśli spojrzymy na rynek z nieco szerszej perspektywy, to umocnienie dolara z początku tygodnia można by tu uznać jako coś na kształt ruchu powrotnego po wcześniejszym przełamaniu około 1,5-tygodniowej linii trendu spadkowego. Wczorajsze osłabienie dolara powoduje z kolei, że owy ruch powrotny można uznać za zakończony, a udane przekroczenie 1,27 winno doprowadzić do testu okolic 1,2850, czyli dotychczasowych maksimów z lipca.

USD/JPY

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było również na parze dolara względem jena japońskiego. Obecnie można zakładać, że o dalszych losach tej pary w krótkim terminie zadecyduje wybicie się poza zakres zeszłotygodniowej zmienności. Oporem są więc maksima wyznaczone przy cenie 117,86, natomiast wsparciem wielokrotnie wspominane okolice 115,77, których popytowe znaczenie wzmacnia również obecność lokalnego szczytu z początku lipca. Można zakładać, że wybicie się cen poza ten zakres doprowadzić do wyznaczenia dalszego kierunku.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Jak się okazało, byki na parze eurojena ponownie nie dają za wygraną. Wczorajsze sygnały możliwego korekcyjnego osłabienia nie zostały przez podaż wykorzystane i rynek wyznaczył szybko kolejną falę wzrostową, która w godzinach rannych pozwoliła na kosmetyczne poprawienie zeszłotygodniowych maksimów przy 147,86, które były również maksimami całego trendu. Można więc powiedzieć, że na tej parze nic się nie zmieniło, czyli znowu udaje się bykom wyjść na nowe, maksymalne poziomy, co prawdopodobnie nie wciągnie nikogo do gry i rynek znów zacznie się osuwać, aż do kolejnego ataku, kosmetycznie poprawiającego dotychczasowe maksima. Z jednej strony taki styl zwyżki można ocenić jako bardziej trwały (trend rodzi się w bólach i co chwilę pojawiają się ataki niedźwiedzi), choć oczywiście z drugiej jest to wzrost raczej mało widowiskowy i nieco szybsi gracze raczej nie będą skłonni do uczestniczenia w tak "szarpanym" wzroście. Obecnie oporu można się doszukiwać w rejonie 148,25, natomiast wsparcia przy 146,75.

GBP/USD

Spadek wartości dolara widoczny był także na funcie względem amerykańskiej waluty. Tutaj z kolei pierwszym sygnałem kłopotów posiadaczy krótkich pozycji było wyjście powyżej oporu przy cenie 1,8444. Jeśli osłabienie dolara w ramach aktualnego ruchu by się przedłużyło, można by oczekiwać, że rynek skieruje się w stronę 1,8620, czyli do okolic linii oporu wyznaczonej po dotychczasowych maksimach z lipca (3 punkty styczne). Można zakładać, że przy kolejnej próbie również pojawi się kontra ze strony sprzedających. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowych doszukiwałbym się obecnie w rejonie wczorajszych minimów, które znajdują się przy cenie 1,8390. Ich przekroczenie otwie

USD/CHF

Dolar wyraźnie stracił na wartości również względem szwajcarskiej waluty. Jak na razie spadek wyhamował na poziomie około 2,5-tygodniowej linii trendu wzrostowego, znajdującej się przy 1,2410, choć dopiero ewentualne odbicie się od jej poziomu zwiększałoby jej wiarygodność jako wsparcia (utworzenie trzeciego punktu stycznego). Zejście pod rejon 1,24 otwierałoby drogę do dalszej przeceny amerykańskiej waluty w kierunku 1,2350. Za opór można natomiast uznać okolice 1,2550.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama