Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Pierwsza część wczorajszego dnia na rynku międzynarodowym przynosiła kontynuację spadku wartości amerykańskiej waluty. Działo się tak niejako z rozpędu po środowej publikacji Beżowej Księgi. Dolar sukcesywnie tracił wówczas niemal całą noc. Do tego dochodziło również przełamanie technicznego oporu na eurodolarze przy cenie 1,27. Godziny popołudniowe pozwoliły już jednak odwrócić krótkoterminową sytuację i tym razem dolarem zainteresowali się kupujący.

Publikacja: 28.07.2006 07:45

Popytowych impulsów dostarczyły również dane makroekonomiczne, które wszystkie pozytywnie zaskoczyły. Tygodniowa ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych miała wynieść 310k, a faktycznie było ich 298k. Zamówienia na dobra trwałego użytku okazały się w czerwcu wyższe od spodziewanego wzrostu o 2,3%, bowiem było ich 3,1% więcej. Ciekawa sytuacja miała również miejsce w przypadku danych na temat czerwcowej sprzedaży nowych domów. Oczekiwano, że będziemy tu mieli spadek o 5,1%, a faktycznie spadek okazał się mniejszy i wyniósł 3,1%. Przypomnę, że analogiczny układ pojawił się we wtorek w przypadku publikacji danych na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym. Wówczas spadek był również mniejszy niż oczekiwano. Jeśli chodzi o dzisiejsze raporty makroekonomiczne, to tydzień zakończymy dosyć ciekawymi danymi z ryku amerykańskiego. Główną atrakcją będą wstępne dane na temat dynamiki PKB w II kwartale. Szacuje się, że wyniosła ona 3%. Oprócz tych danych zapoznamy się również z indeksem kosztów zatrudnienia (ECI - prog. 0,8%), deflatorem (prog. 3,4%), wskaźnikiem wydatków konsumpcyjnych bez paliw i żywności (PCE - prog. 2,9%). Wszystkie te dane dotyczą II kwartału i zostaną opublikowane o 14.30. Dzień, jak również tydzień, zakończymy publikacją indeksu nastroju sporządzanego przez Uniwersytet Michigan. Będą to dane za lipiec. Szacuje się, że indeks wyniesie on 83pkt. Ze względu na dosyć dużą wagę dzisiejszych danych można oczekiwać, że na rynku będzie w miarę ciekawie.

EUR/USD

Ciekawie z technicznego punktu widzenia zachował się eurodolar. Udało się tu bykom doprowadzić do przełamania okolic 1,27, gdzie zlokalizowane było 61,8% zniesienie fali spadkowej, zapoczątkowanej przed około trzema tygodniami. Kupujący nie zdołali jednak doprowadzić do całkowitego skorygowania poprzedniej fali spadkowej, co przekładałoby się na osłabienie dolara w kierunku 1,2855. Problem pojawił się nieco wyżej przy ostatnim zniesieniu, które można wyznaczyć przy poziomie 76,4% (okolice 1,2763). Obecnie poziom ten jest więc najbliższym oporem, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy 1,2669 oraz niżej przy 1,2560.

USD/JPY

Nieco słabiej amerykańska waluta zachowywała się względem jena japońskiego. Tutaj również mieliśmy do czynienia ze spadkiem wartości dolara, ale rynek nie był już tak skory do wyznaczenia korekty w rytm eurodolara w godzinach popołudniowych i nocnych. Obecnie można się tu próbować doszukiwać czegoś na kształt spadkowego kanału, choć stałby się on bardziej wiarygodny, gdyby z obecnych okolic dolar zaczął się nieco wyraźniej umacniać w kierunku górnego ograniczenia w rejonie 117,00. Jak na razie dolne ograniczenie zostało utworzone za pomocą wczorajszego dołka, od którego nie udało się jeszcze zbyt daleko oddalić. O trwalszej poprawie kondycji amerykańskiej waluty można więc będzie mówić przynajmniej w przypadku sforsowania górnego ograniczenia wspomnianego kanału, czy jak kto woli linii spadkowej, wyznaczonej po maksimach z ubiegłego i aktualnego tygodnia, która obecnie znajduje się w rejonie 117,00.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Jeśli chodzi o parę eurojena, to można powiedzieć, że tradycji stało się zadość. Przy okazji wczorajszego, kosmetycznego naruszania nowych maksimów wspominałem, że dzieje się tak od dłuższego czasu i trzeba się liczyć z tym, że nie uda się bykom zbyt daleko oddalić od pokonanych dotychczasowych szczytów. Chwilę później obserwowaliśmy właśnie dosyć dynamiczne umocnienie jena, które ponownie oddaliło kurs od dotychczasowych wierzchołków. Przyczyn takiego stanu rzeczy można się doszukiwać w obecności około 2,5-miesięcznego kanału wzrostowego, w którym kurs się porusza. Nieco mniej dokładne jest jego górne ograniczenie, natomiast za bardziej wiarygodne można uznać ograniczenie dolne, które jest obecnie zlokalizowane przy cenie 146,15, a więc w okolicach 61,8% zniesienia fali wzrostowej z ostatnich trzech tygodni. Można obecnie zakładać, że kurs zmierza do przetestowania tego wsparcia. Póki jednak nie zostanie ono przełamane, można się liczyć z dalszymi oscylacjami o takim właśnie charakterze (wypełnianie kanału), czyli nieznacznego poprawiania maksimów i szybkiej kontry ze strony podaży.

GBP/USD

Za sprawą wczorajszego cofnięcia nieco skomplikowała się sytuacja techniczna na funcie względem amerykańskiej waluty. Byki podjęły tu poprzez osłabienie dolara atak na górne ograniczenie około miesięcznego kanału wzrostowego, które zlokalizowane było przy cenie 1,8620. Można było zakładać, że trwałe wyjście poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali deprecjacji dolara. Niestety sygnał nie doczekał się swojej kontynuacji i z niewiele wyższego poziomu doszło do cofnięcia pod naruszony opór. Taki układ można więc odczytać jako pułapkę wybicia, a tym samym zapowiedź dalszego umocnienia dolara. Obecnie jest na to miejsce do okolic 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1,8465. Jest ona oparta na trzech w miarę dokładnych punktach stycznych, zatem jej wiarygodność jest już w miarę wysoka i należy oczekiwać, że wsparcie to spełni swoje popytowe zadanie (przynajmniej w pierwszym podejściu - przy założeniu, że rynek zdoła tam w ramach korekty dotrzeć). Jeśli natomiast chodzi o opory, to doszukiwałbym się ich w okolicach wczorajszego wierzchołka przy cenie 1,8675. Przekroczenie tego poziomu byłoby już potwierdzeniem wybicia ze wspomnianego kanału górą. Jak na razie, krótkoterminowy układ bardziej sprzyja jednak amerykańskiej walucie.

USD/CHF

W stosunkowo podobnej do dolarjena sytuacji znajduje się amerykańska waluta względem franka szwajcarskiego. Tutaj również doszło do korekcyjnego umocnienia dolara, które pozwoliło na wyznaczenie dolnego ograniczenia spadkowego kanału. Dołek wyznaczony został w okolicy 1,2310, gdzie zlokalizowane było także wsparcie w postaci 2-miesięcznej linii wzrostowej. Krótkoterminowy układ techniczny na tej parze określić można jako neutralny, bowiem z jednej strony mamy za sobą sporą falę przeceny dolara, ale z drugiej strony nie zdołała ona jeszcze przełamać żadnego, ważniejszego wsparcia. W krótkim terminie przewagę przypisywać należałoby zatem stronie podażowej, natomiast w nieco szerszym ujęciu nadal można zakładać, że byki kontrolują sytuację na tej parze. O poprawie kondycji posiadaczy dolara w krótkim terminie świadczyłoby wyjście powyżej okolic 1,25, gdzie znajduje się ponad tygodniowa linia spadkowa. Można by to wówczas odczytać jako sygnał do zakończenia korekty.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama