Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.07.2006 08:58

Nowy tydzień rozpoczniemy w okolicy piątkowego zamknięcia. Dobra sesja w

USA z końca tygodnia powinna nam w tym pomóc. Skala wzrostu nie powinna

być jednak duża, gdyż będą nas hamować lekkie minusy na kontraktach zza

oceanu. Dzień nie zapowiada się porywająco, ale cały tydzień może okazać

się ciekawy. Ostatnie wzrosty doprowadziły nas w pobliże szczytów hossy.

Reklama
Reklama

Gdyby ktoś się uparł to jest w stanie wyciągnąć ceny na nowe rekordy.

Tylko, czy taki chojrak się znajdzie i czy w ogóle taka akcja ma sens.

Pytanie o sens może mimo wszystko nie być na miejscu, gdyż wtedy trzebaby

było się zapytać, jaki sens ma ta ostatnia zwyżka? Tak przecież nie

wygląda silny rynek byka. Podaż cały czas jest bierna, ale w końcu się

pojawi, by wykorzystać wyższe poziomy cen.

Reklama
Reklama

Tydzień zapowiada się atrakcyjnie także z powodu sporej ilości czekających

nas informacji. Jeszcze dziś poznamy wskaźnik aktywności gospodarczej w

rejonie Chicago. Jutro czeka nas publikacja dynamiki dochodów i wydatków

amerykańskich gospodarstw domowych oraz dynamiki wydatków na inwestycje

budowlane. Pojawi się też wartość wskaźnika ISM liczonego dla przemysłu. W

środę mamy dzień przerwy (nie licząc mniej ważnej liczby wniosków o kredyt

Reklama
Reklama

hipoteczny), a w czwartek oczywiści czeka nas liczbą noworejestrowanych

bezrobotnych, a także dynamika zamówień w przemyśle oraz wskaźnik ISM dla

sektora usług. Wreszcie piątek i raport o stanie rynku pracy w USA. Oprócz

tego mamy w planie w tym tygodniu także kilka wystąpień: szefowej banku

rezerwy federalnej z san Francisco, Sekretarza Skarbu Henry`ego Paulsona.

Reklama
Reklama

W czwartek ECB prawdopodobnie podniesie stopy o 25 pkt bazowych. No i nie

należy zapominać, że trwa sezon wyników. W USA powoli dogasa, a u nas się

właściwie zaczyna. Jutro poznamy wynik BZWBK, w środę pochwali się BRE,

czwartek to dzień BPH i PEO, a w piątek poznamy wynik KGH.

Z technicznego punktu widzenia wsparciem cały czas pozostaje ostatnia luka

Reklama
Reklama

hossy. Póki ona nie zostanie zamknięta, trzeba się liczyć z dalszą zwyżką.

Owszem jest kilka poziomów potencjalnego oporu, ale są dość słabe i

wynikają z możliwych scenariuszy kreślenia formacji (diament, klin). To za

mało, by już na tych poziomach podejmować decyzje. Rynek już nam

udowodnił, że może rosnąć bez zbędnych problemów nawet przy małej ilości

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama