Tuż powyżej minimum z piątku doszło do odbicia, a pomogło mu zachowanie indeksu, który w pierwszych minutach zaczął piąć się do góry. Wzrost nie był jednak mocny i skończył się poniżej porannego szczytu. Z drugiej strony próby głębszego ściągnięcia kursu też nie przynosiły efektów i w rezultacie na rynku zapanowała konsolidacja. Zaraz po południu zaczął się wzrost, który przyniósł wybicie górą i przybierał na sile w miarę upływu czasu. Po przebiciu wcześniejszego szczytu, kontrakty ruszyły do testu oporu na 3251 pkt. Udało się go naruszyć, ale podaż nie poszła za ciosem i krótko później nastąpiło wyhamowanie. Po lekkim cofnięciu początkowo kurs się uspokoił, ale ostatecznie podaż zaatakowała mocno. Z przerwą na korektę kurs łatwo zszedł, aż w okolice 3170 pkt. Tu jednak w ostatnich minutach nastąpił zwrot na tyle skuteczny, że spora część strat została odrobiona.

Wczorajsza sesja nie zmieniła w większym stopniu sytuacji. Niezdecydowanie jakie panowało na rynku w połączeniu z nieskutecznym testem oporu na wysokości 3251 pkt. oraz wyższym wolumenem jest wprawdzie lekko negatywnym elementem, ale nie przesądza jeszcze o większej przecenie w najbliższych dniach. Powodów do większych obaw nie dają również jak na razie wskaźniki. Większość szybkich oscylatorów potwierdziła wprawdzie spadek kursu, ale utrzymały się one w obszarach wykupienia i nie dają na razie sygnałów sprzedaży. Poprawa nastąpiła na ROC, który odbił lekko do góry, jednak z jego strony największe obawy budzić może kilka negatywnych dywergencji. W tym układzie, choć dalsza zwyżka stanęła pod znakiem zapytania, to z drugiej strony na razie niewiele wskazuje na większy szczyt. Ewentualne wyhamowanie można więc traktować jako techniczną korektę, która może poprzedzić atak na maksima trendu wzrostowego w strefie 3297-3317 pkt. Po drodze jest jeszcze kilka innych ograniczeń, jak choćby testowany wczoraj poziom 3251 pkt., czy też 3282 pkt., ale szanse przebicia, zwłaszcza po korekcie są duże. Wsparciami są wczorajsze minimum na 3173 pkt. oraz poziom 3162pkt.