Wpływ na zmianę nastrojów wśród inwestorów miała publikacja wskaźnika PCE core, który w USA w VI w ujęciu rocznym wzrósł do najwyższego od kwietnia 1995 roku poziomu 2,4% świadcząc o narastającej presji inflacyjnej w gospodarce amerykańskiej. Argumentów przemawiających za podwyżkami stóp za oceanem można było również doszukać się w wypowiedzi Sekretarza Skarbu USA H. Paulsona, który wypowiadając się o gospodarce USA stwierdził, że nie zmierza ona ku recesji. Jego słowa potwierdził indeks ISM dla przemysłu wzrastając w VII do poziomu 54,7 pkt wobec oczekiwań na poziomie 53,7 pkt. W zaistniałej sytuacji nie można wykluczyć kontynuacji zaostrzania polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną. Kluczowe dla sentymentu do dolara będą z pewnością dane z amerykańskiego rynku pracy publikowane w piątek, a już dzisiaj poznamy raport niezależnej firmy ADP dotyczący nowoutworzonych w USA w lipcu miejsc pracy.
W centrum uwagi w chwili obecnej znajduje się jutrzejsze posiedzenie EBC. Oczekiwania rynkowe na podwyżkę kosztu pieniądza w strefie euro o 25 pb do 3,0% odzwierciedlone są w umocnieniu unijnej waluty, która podczas sesji amerykańskiej zyskała wobec dolara podnosząc kurs EUR/USD do poziomu 1,2835. Ważne będzie czwartkowe wystąpienie J. C. Tricheta, który w uzasadnieniu decyzji EBC może zasugerować zakończenie cyklu zwiększania kosztu kredytu w strefie euro, co miałoby negatywny wpływ na notowania unijnej waluty. Uzasadnienia dla takiego rozwoju wypadków można szukać w słabszych danych dotyczących koniunktury wyrażonych przez wskaźniki Ifo i ZEW. Korzystnie dla euro z kolei działają dane z unijnego rynku pracy, gdyż w VI stopa bezrobocia w państwach 12-stki spadła 7,8% wobec oczekiwań na poziomie 7,9%, a indeks PMI w przemyśle w VII utrzymał się na bliskim czerwcowemu poziomie 57,4 pkt.
O godz. 9.45 jedno euro kosztowało 1,2817 dolara amerykańskiego.
Rynek krajowy:
Wtorkowa sesja na krajowym rynku walutowym nie wniosła nic nowego dla złotego. Kurs EUR/PLN poruszał się w przedziale 3,9200 - 3,9450. Inwestorzy wyczekują na czwartkową decyzję Europejskiego Banku Centralnego dotyczącą kolejnej w tym roku podwyżki stóp procentowych. Podwyżka stóp w strefie euro przyniesie prawdopodobnie przecenę dla aktywów denominowanych w PLN. Zmniejszający się dysparytet stóp procentowych pomiędzy Polską a strefą euro prowadzi do wyprzedaży polskich obligacji na rzecz innych papierów dłużnych oferowanych na rynkach zagranicznych, gdzie stopy procentowe są na zdecydowanie wyższym poziomie.