Nie jestem sadystą, ani zatwardziałym niedźwiedziem, ale nie lubię sytuacji,
w której byki tak łatwo zdobywają punkty wbrew spływającym informacjom i
rynkowemu otoczeniu jak to miało miejsce pod koniec lipca. Po powrocie z
odpoczynku od giełdowego pióra wyrażam więc głośną radość z trwającej
sierpniowej korekty, która choć dla wielu inwestorów staje się dotkliwa, to