Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 07.08.2006 15:29

Nie jestem sadystą, ani zatwardziałym niedźwiedziem, ale nie lubię sytuacji,

w której byki tak łatwo zdobywają punkty wbrew spływającym informacjom i

rynkowemu otoczeniu jak to miało miejsce pod koniec lipca. Po powrocie z

odpoczynku od giełdowego pióra wyrażam więc głośną radość z trwającej

sierpniowej korekty, która choć dla wielu inwestorów staje się dotkliwa, to

Reklama
Reklama

dla zachowania giełdowej logiki była jak najbardziej pożądana.

Bynajmniej jednak nie zamierzam udowadniać tego analizą pojedynczych danych

makro, wyników giełdowych spółek, czy porównaniem zachowania indeksów na tle

rynków regionów i zachodnich parkietów. Często wszystkie te wydarzenia stają

się w krótkim terminie szumem informacyjnym, który wpływa jedynie na nastrój

na poszczególnych sesji. Warto za to czasem zastanowić się co zainicjowało

Reklama
Reklama

ostatnio wzrost. Świadomość tego często lepiej pozwala "zrozumieć" motywy

niedźwiedzi.

Jeśli tak spojrzymy na rynek, to zobaczymy, że od 19 lipca do dzisiejszej

sesji WIG20 wykonał analogiczny ruch jak w pierwszej połowie lipca. W obu

przypadkach rozpoczęło się od bardzo gwałtownego wzrostu (6 VII i 20 VII) a

licząc odległość do szczytu intraday obu ruchów to w pierwszych przypadku

Reklama
Reklama

WIG20 zyskał 265,59 pkt., a w kolejnej fali wzrostowej do szczytu 31 VII

289,9 pkt. Analogicznie szybko byki te zyski oddawały i analogicznie na

razie nie zeszliśmy pod poziom, z którego rozpoczynaliśmy wzrost. Czy to

oznacza, że ważna luka hossy się wybroni i byki są teraz ocalone ?

Takich wniosków bym nie wyciągał, a porównanie przypomniałem w zupełnie

Reklama
Reklama

innym celu. Wróćmy bowiem do "impulsu", który oba ruchy rozpoczął, pomijając

fakt, że na poszczególnych etapach wspierał je arbitraż i spekulacja dużych

inwestorów (szczególnie w pierwszej połowie lipca). Byczym zapalnikiem dla

obu ruchów były słowa (czytaj - niższa presja inflacyjna) Ben Bernanke,

najpierw 29 VI przedstawiane w formie komunikatu po posiedzeniu FOMC, a

Reklama
Reklama

następnie 19 VII w czasie wystąpienia przed Senacką Komisją Finansów. Rynki

akcji euforycznie na nie reagowały, choć widząc zaślepienie optymizmem

(czytaj - spowolnienie gospodarcze) korekty przychodziły dosyć szybko. Na

GPW ten proces wydłużał się do tygodni. Czy inwestorzy wyciągną z tego

lekcję, czy znowu po posiedzeniu FOMC polskie indeksy pójdą własnymi

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama