Dane wywarły nieco presję umacniającą dolara, jednakże była to raczej kontynuacja kierunku, jaki był na rynku widoczny już od rana. Można było wstępnie zakładać, że gracze spokojnie poczekają do dzisiejszej decyzji FED i nie będziemy mieli do czynienia z większymi wahaniami cen. Na eurodolarze widoczny jest nieco bardziej poważny spadek kursu. Czasami dzieje się tak, że gracze dochodzą do wniosku, że dyskontując dane wydarzenie (w tym wypadku zakończenie cyklu podwyżek ceny pieniądza w USA) nieco się zagalopowali i nieznacznie przed ostateczną publikacją najszybsi gracze już realizują zysk, nie czekając nawet na ostateczne dane. Jeśli spojrzymy na skalę spadku wartości dolara na przestrzeni ostatnich około trzech tygodni, to faktycznie wczorajsze jego umocnienie to raptem niewielki ząbek.
Z dzisiejszych publikacji kluczowym będzie więc komunikat po posiedzeniu FOMC. Oczekuje się, że cena pieniądza pozostanie na poziomie 5,25%. Wiele zależało teraz będzie od tonu komunikatu. Jeśli pojawią się w nim kategoryczne stwierdzenia, sugerujące koniec podwyżek, dolar powinien jeszcze trochę stracić, ale biorąc pod uwagę wspomnianą skalę wcześniejszej fali jego przeceny (dyskonta takich danych), potencjał do kontynuacji tego ruchu bez wcześniejszej korekty jest już raczej ograniczony. Należy również pamiętać o zasadzie "kupuj plotki, sprzedaj fakty", którą właśnie wczoraj zaczęto z wyprzedzeniem realizować. Jeśli jednak zarówno sama decyzja, jak i komunikat jej towarzyszący będą mniej więcej zgodne z oczekiwaniami (a więc pozostawienie stóp bez zmian i komunikat zdecydowanie mniej jastrzębi), wówczas potencjał przeceny dolara będzie właśnie ograniczany przez inwestorów realizujących zysk z osłabienia dolara, które wcześniej dyskontowali. Jeśli chodzi o dzisiejsze, pozostałe dane makroekonomiczne, to w zasadzie czeka nas tylko publikacja wstępnych danych na temat wydajności pracy w USA w pierwszym kwartale. Szacuje się, że wzrosła ona o 1,2%. W południe dostaniemy także dane o zmianach produkcji przemysłowej w Niemczech w czerwcu. Prognozy mówią o zmianach na poziomie 0,2% m/m oraz 5,1% r/r. Biorąc jednak pod uwagę istotność wieczornych danych (FED), te pierwsze nie powinny raczej wpłynąć specjalnie na rynek.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia na eurodolarze, pomimo wczorajszej korekty, nadal strona popytowa ma przewagę. Jak na razie korekta zdołała zejść do okolic 23,6% zniesienia całej zwyżki z 3 ostatnich tygodni. Wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 1,28, a nieco niżej również przy cenie 1,2760. Oporem w aktualnej sytuacji pozostają oczywiście piątkowe maksima, wyznaczone przy cenie 1,2908.
USD/JPY