Anglia i USA ogłosiły stan najwyższego zagrożenia terrorystycznego, co odbiło się szerokim echem na rynku walutowym i papierów wartościowych. Dolar zyskiwał w relacji do euro notując maksimum na poziomie EUR/USD 1,2745, gdyż amerykańska waluta wciąż jest postrzegana jako bezpieczna inwestycja w niebezpiecznych czasach. Dolarowi pomogło również odprężenie na rynku ropy, której cena spadła do 75,5 dolarów za baryłkę, gdy BP przekazało informację o wznowieniu wydobycia z części największego w USA pola naftowego na Alasce, pomimo poniedziałkowego wycieku. Spadek ceny ropy brent z poziomu 78,4 dolara za baryłkę wniósł powiew optymizmu rozwiewając część obaw o losy światowego wzrostu gospodarczego w kontekście ostatnio notowanej aprecjacji czarnego surowca. Możliwe również, że dzisiaj Rada Bezpieczeństwa ONZ przegłosuje rezolucję w sprawie wysłania do Libanu sił stabilizacyjnych, co byłoby pozytywnym sygnałem w kwestii unormowania sytuacji na Bliskim Wschodzie. Amerykańskiej walucie sprzyjały również dane o bilansie handlu zagranicznego USA, który w czerwcu był mniejszy od majowego poziomu 64,97 mld i wyniósł 63,8 mld dolarów.
Podczas piątkowej sesji poznamy dane dotyczące cen importu i eksportu USA oraz sprzedaż detaliczną w lipcu. Warto będzie bacznie się przyjrzeć tym informacjom, gdyż mogą one wnieść nowe spojrzenie na trendy inflacyjne w gospodarce amerykańskiej. Opublikowane będą również dane dotyczące zapasów przedsiębiorstw w USA.
Wczorajsze umocnienie dolara miało duży zasięg wobec tego możliwe jest dzisiaj odreagowanie wzrostów dolara wobec euro, a notowania EUR/USD mogą powrócić w rejon 1,28. O godz. 9.15 jedno euro kosztowało 1,2780 dolara amerykańskiego.
Rynek krajowy
Wczorajsza sesja na rynku złotego przyniosła długo oczekiwaną korektę. Kurs EUR/PLN na koniec dnia testował poziom 3,8850 wobec otwarcia w okolicy 3,8550. Z kolei za jednego dolara najwyżej płacono 3,04 zł wobec najniższego poziomu w okolicy 2,99. Korekta notowań złotego została wywołana głównie przez wzrost wartości dolara amerykańskiego na rynkach światowych. Po części osłabienie złotego można również wiązać z udaremnionymi wczoraj zamachami terrorystycznymi w Wielkiej Brytanii. W takich sytuacjach inwestorzy wycofują swoje aktywa z emerging markets lokując je w bardziej bezpieczne rynki. Osłabienie złotego będzie miało jednak ograniczony charakter z uwagi na oczekiwane w przyszłym tygodniu publikacje kolejnych ważnych danych makroekonomicznych z USA, które pozwolą ocenić ryzyko dalszego zacieśniania polityki monetarnej zza oceanem. Spadek oczekiwań na dalsze podwyżki stóp powinien pozytywnie wpłynąć na rynki wschodzące, które w ostatnich tygodniach wyraźnie zyskały. Publikowane dane makro z Polski pokazują brak presji inflacyjnej i powodują przeniesienie oczekiwań co do podwyżek stóp na drugą połowę 2007 r.