Dlatego zaraz po otwarciu rynek zaczął się osuwać, zwłaszcza, że w Eurolandzie dużego optymizmu już widać nie było. Opadanie trwało nieco ponad pół godziny, później rynek jednak skierował się w stronę poziomu otwarcia. Nie udało go się jednak pokonać, bo zupełnie nie było widać zainteresowania takim ruchem ze strony największych inwestorów. W trakcie czterech kolejnych godzin rynek pozostawał w konsolidacji, przy mało aktywnym handlu. Po publikacji nieco lepszych od oczekiwań danych o inflacji w USA, atmosfera w Eurolandzie zaczęła się poprawiać, co szybko przełożyło się i na nasz parkiet. Końcówka sesji przyniosła zwyżkę ponad poziom porannych maksimów. W trakcie końcowego fiksingu lekko przeważyła jednak podaż, wskutek czego rynek cofnął się do poziomu otwarcia. Obroty nieco się zwiększyły, ale trzeba pamiętać, że w poniedziałek były bardzo niskie. Bardzo dobrze od początku sesji zachowywały się banki, z BRE, BPH i Pekao na czele. Dosyć dobrze wyglądała też TPSA, relatywnie słabe od początku były spółki quasi surowcowe - PKN, PGNiG, KGHM. Sesja zakończyła się wzrostami głównych indeksów, optymizm był jednak wymuszony wzrostami na rynkach zagranicznych. Jeśli jednak nastroje w USA i na emerging markets w najbliższym czasie nie pogorszą się, nasz rynek, po ewentualnie kilku sesjach niewielkich wahań, może przejść do wyraźniejszych wzrostów. Wsparciem będą stosunkowo dobre wyniki spółek za drugi kwartał.

Sytuacja techniczna nie uległa wyraźnym zmianom. Przebieg ostatnich dwóch sesji może jednak świadczyć o tym, że krótkoterminowa tendencja spadkowa zakończyła się. Na wykresie WIG20 po raz drugi utworzyło się doji, z tym, że na wyższym od poniedziałkowego poziomie cenowym. Obie świece świadczą o względnej równowadze sił popytu i podaży. Na wykresie powstała niewielka luka hossy (2945-2952 pkt) będąca obecnie pierwszym wsparciem dla indeksu. Wzrost w trakcie wczorajszej sesji został zatrzymany na wysokości spadkowej linii pociągniętej po górnych ograniczeniach świec z sierpnia. Linia ta, przebiegająca na wysokości ok. 3000 pkt, również i dzisiaj może stanowić skuteczny opór i doprowadzić do cofnięcia rynku w dalszej części sesji (na początku prawdopodobny jest umiarkowany wzrost WIG20). Na kolejnych sesjach dosyć prawdopodobne jest jednak pokonanie linii i wzrost w kierunku lipcowego szczytu.