Czy jednak słabnący dolar nie stanowi zagrożenia? Spora część inflacji wynika właśnie ze słabego dolara i istotne osłabienie jest nie na rękę FED. Spadek rentowności obligacji związany z danymi o inflacji jest oczywiście zrozumiały, lecz nie jest przesądzone, że teraz czeka nas trend spadkowy - przecież to były dane tylko za jeden miesiąc. Sądzimy, że inwestorzy za niedługo dojdą do wniosku, że jest spore ryzyko w sprzedawaniu dolarów po coraz niższych poziomach (np. powyżej 1.29), przy braku nowych informacji. Dopóki jednak sytuacja na rynku długu wskazuje na kontynuację spadku rentowności, dolara nie wspiera żaden istotny fundamentalny czynnik. Nawet ewidentny napływ kapitału na rynek obligacji, który powinien następować w sytuacji gdy inwestorzy uznali, że cykl podwyżek jest zakończony nie daje wsparcia amerykańskiej walucie. Dopóki na horyzoncie nie pojawi się jakiś pozytywny czynnik dolar powinien pozostawać słaby, a na razie trudno jest wskazać co mogłoby być w krótkim terminie takim czynnikiem - chyba, że FED w jakiś pośredni sposób zareaguje na słabnącego dolara.
USD/PLN
Osłabiający się dolar po danych o inflacji PPI i CPI, spadek rentowności i dobry sentyment do rynków wschodzących bardzo pomagają złotemu. Dzisiejsze dane z USA mają drugorzędne znaczenie, oprócz indeksu Philadelphia FED, który może skupić uwagę inwestorów szukających potwierdzenia osłabienia gospodarczego. Sentyment do dolara raczej nie pozwoli USDPLN zbliżyć się do poziomów atrakcyjnych do sprzedaży i prawdopodobnie USDPLN spadnie dzisiaj poniżej 2.99, szczególnie, że nawet spadek cen ropy oraz tylko nieznacznie gorsza dla dolara sytuacja na rynku złota nie pomagają amerykańskiej walucie.
EUR/PLN
Złotemu sprzyjają na razie wydarzenia na rynkach zagranicznych, dane makro z USA oraz oczekiwania na dobre dane na temat produkcji przemysłowej. Spadek rentowności obligacji na rynkach bazowych i dobra sytuacja na giełdach zagranicznych pod danych o inflacji sprzyjają rynkom wschodzącym, w tym złotemu. Technicznie EURPLN nie wygenerował jeszcze sygnału na kupno, gdyż linia spadkowego trendu nadal ogranicza ewentualne wzrosty. Sądzimy, że w na razie EURPLN powinien próbować zejść niżej w okolice 3.85, jeśli nie nastąpi odwrócenie sytuacji na rynkach długu lub dolara. Wydaje się, że zasięg ostatniego ruch spadkowego przed korektą na EURPLN może być ograniczony przez okolice 3.83.