Opublikowany wczoraj protokół miał raczej neutralno - gołębi wydźwięk. Okazało się, że większość członków FED jest zgodna co do tego, że nie widać na razie zagrożeń inflacyjnych. Z protokołu wynika, że sytuacja w zasadzie nie uległa zmianom w porównaniu z tym, co rynek zastał po ostatniej decyzji FED, czyli na razie można założyć, że podwyżki stóp zostały wstrzymane, ale jednocześnie wciąż pozostaje otwarta furtka do wzrostu stóp procentowych, jeśli pojawiłaby się taka konieczność, a to jak zwykle będzie uzależnione od danych. Można więc powiedzieć, że w zasadzie nic się nie zmieniło, a osłabienie dolara po publikacji wynikało bardziej z powrotu do wcześniejszych poziomów (dolar przed publikacją się umacniał).
Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to dzień zapowiada się bardzo interesująco. Po południu poznamy drugie przybliżenie danych na temat amerykańskiego PKB w II kwartale. Oczekuje się, że zostanie ono zweryfikowane do 3%. Razem z danymi o PKB dostaniemy również indeks kosztów zatrudnienia (ECI), deflator (prog. 3,3%) oraz wskaźnik wydatków konsumpcyjnych (PCE), który szacuje się na 4,1%, czyli bez zmian względem poprzedniego odczytu (PCE bazowy 2,9%). Dzisiejsze dane będą dosyć pilnie obserwowane, bowiem jeśli okazałoby się, że PKB jest wyższe od prognoz, wówczas byłby to argument dla FED za ewentualnym rozważeniem kolejnej podwyżki stóp, a więc pomogłoby to w tym układzie amerykańskiej walucie. Jeśli chodzi o dane spoza USA, to dzisiejszy dzień ciekawie zapowiada się także na rynku krajowym. O godzinie 14:00 poznamy dane na temat wzrostu naszego PKB w II kwartale. Oczekiwania mówią o dynamice na poziomie 5,4%. W ciągu dnia (tradycyjnie nie wiadomo, o której godzinie) zapoznamy się również z decyzją RPP (dzisiejszy dzień jest drugim dniem posiedzenia Rady) w sprawie poziomu stóp procentowych, ale tutaj raczej zaskoczenia nie będzie, bowiem większość obserwatorów rynku jest raczej zgodna co do tego, że cena pieniądza pozostanie na dotychczasowym poziomie, czyli 4,0%.
EUR/USD
Wczorajszy dzień z technicznego punktu widzenia niestety nadal niczego nie zmienia. Obserwowaliśmy jedynie szybkie zmiany w zakresie 1,2750 - 1,2830, ale nie zmienia to faktu, że eurodolar wciąż przebywa w nieco szerszym zakresie konsolidacji, czyli 1,27 - 1,29. Można więc zakładać, że dopiero wyraźne wybicie się poza ten obszar pozwoli na wyznaczenie trwalszego kierunku na tej parze, co z kolei miałoby szansę wprowadzić pewne rozstrzygnięcia na pozostałych parach dolarowych.
USD/JPY