Im dłużej trwało to osuwanie, tym coraz większa nerwowość zaczęła wkradać

się na rynek. Poszło kilka większych transakcji sprzedaży na kluczowych

spółkach (PEO, KGHM, PKN) i to uruchomiło falę zleceń od niedźwiedzi. Nie

jest to żadna agresywna podaż, a bardziej powiedziałbym, że rynek cierpi na

"brak koszyków kupna" (koryguje ostatni wzrost nimi wywołany). 07 09 MP