Większość danych, z którymi przyszło nam się zapoznać, była zgodna z prognozami, czyli ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 316k (szacowano 315k), przychody i wydatki Amerykanów w lipcu wzrosły odpowiednio o 0,5% oraz 0,8% (zgodnie z prognozami), indeks Chicago PMI wyniósł 57,1pkt (spodziewano się 57,0) i jedynie zamówienia fabryczne spadły w lipcu nieznacznie mniej, niż się spodziewano (-0,6 vs. -0,8%). Dynamiczne umocnienie dolara bardziej więc należałoby przypisywać realizacji zleceń obronnych dla krótkich pozycji w amerykańskiej walucie, aniżeli wpływowi publikacji makroekonomicznych.
Ostatnie dni obfitują w istotne informacje i końcówka tygodnia nie będzie pod tym względem wyjątkiem. Zaplanowano bowiem na dziś comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Dowiemy się więc m.in. jak zmieniła się stopa bezrobocia w sierpniu (prog. 4,7%) oraz ile było nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (prog. 125k). Oprócz tych danych, poznamy także indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (prog. 79,5pkt), wydatki na konstrukcje budowlane (prog. bez zmian) oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego (prog. 55pkt). Jeśli popołudniowe dane jakoś znacznie odbiegałyby od oczekiwań, byłaby szansa na rozruszanie nieco bardziej rynku, a być może na wyznaczenie trwalszej tendencji, bowiem jak na razie się to nie udało, gdyż wszystkie publikacje z poprzednich dni, pomimo tego, że miały sporą wagę, były niemal zgodne z prognozami, a tym samym nie zdołały poważniej wpłynąć na poziom cen i zapoczątkować nowego ruchu.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia wczorajszy dzień ponownie nie przyniósł przełomu. Co prawda obserwowaliśmy nieco bardziej wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty, jak na razie rynek wciąż tkwi w zakresie 1,27 - 1,29. Przez cały sierpień nie udało się oddalić od tego poziomu. Można więc wciąż zakładać, że pierwszym impulsem do wyznaczenia nowego trendu może być dopiero trwalsze wybicie poza ten zakres.
USD/JPY