Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na głównych parach przyniósł dosyć zaskakujące zmiany. Amerykańska waluta w godzinach popołudniowych istotnie się umocniła, czemu jednak wcale nie sprzyjały publikowane dane makroekonomiczne.

Publikacja: 01.09.2006 07:19

Większość danych, z którymi przyszło nam się zapoznać, była zgodna z prognozami, czyli ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 316k (szacowano 315k), przychody i wydatki Amerykanów w lipcu wzrosły odpowiednio o 0,5% oraz 0,8% (zgodnie z prognozami), indeks Chicago PMI wyniósł 57,1pkt (spodziewano się 57,0) i jedynie zamówienia fabryczne spadły w lipcu nieznacznie mniej, niż się spodziewano (-0,6 vs. -0,8%). Dynamiczne umocnienie dolara bardziej więc należałoby przypisywać realizacji zleceń obronnych dla krótkich pozycji w amerykańskiej walucie, aniżeli wpływowi publikacji makroekonomicznych.

Ostatnie dni obfitują w istotne informacje i końcówka tygodnia nie będzie pod tym względem wyjątkiem. Zaplanowano bowiem na dziś comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Dowiemy się więc m.in. jak zmieniła się stopa bezrobocia w sierpniu (prog. 4,7%) oraz ile było nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (prog. 125k). Oprócz tych danych, poznamy także indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (prog. 79,5pkt), wydatki na konstrukcje budowlane (prog. bez zmian) oraz indeks ISM dla sektora produkcyjnego (prog. 55pkt). Jeśli popołudniowe dane jakoś znacznie odbiegałyby od oczekiwań, byłaby szansa na rozruszanie nieco bardziej rynku, a być może na wyznaczenie trwalszej tendencji, bowiem jak na razie się to nie udało, gdyż wszystkie publikacje z poprzednich dni, pomimo tego, że miały sporą wagę, były niemal zgodne z prognozami, a tym samym nie zdołały poważniej wpłynąć na poziom cen i zapoczątkować nowego ruchu.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia wczorajszy dzień ponownie nie przyniósł przełomu. Co prawda obserwowaliśmy nieco bardziej wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty, jak na razie rynek wciąż tkwi w zakresie 1,27 - 1,29. Przez cały sierpień nie udało się oddalić od tego poziomu. Można więc wciąż zakładać, że pierwszym impulsem do wyznaczenia nowego trendu może być dopiero trwalsze wybicie poza ten zakres.

USD/JPY

Reklama
Reklama

O ile na eurodolarze wieje ostatnio nudą, o tyle nieco ciekawiej jest na parze dolarjena. Tutaj wciąż krótkoterminową przewagę utrzymuje strona popytowa. Wtorkowe odbicie się z rejonu wsparcia przy 116,50/60 skutkuje kontynuacją trendu aprecjacji dolara. Obecnie zatem wciąż należałoby oczekiwać ataku na okolice lipcowych maksimów, zlokalizowanych przy cenie 117,86. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest poziom ok. 116,70, gdzie zlokalizowana jest miesięczna linia trendu wzrostowego. Jej przekroczenie odbierałoby już posiadaczom długich pozycji część argumentów.

EUR/JPY

Wczorajszy dzień stał pod znakiem korekty na eurojenie, która została zainicjowana korektą eurodolara. Cały czas jednak sytuacja techniczna się tu nie zmienia, bowiem kurs znajduje się w zakresie miesięcznego, wzrostowego kanału. Jego dolne ograniczenie zlokalizowane jest obecnie przy cenie ok. 149,50 i dopiero przełamanie tego wsparcia winno stanowić ostrzeżenie dla strony popytowej. Póki kurs utrzymuje się powyżej, cały czas domyślnym jest kierunek wzrostowy.

GBP/USD

Wczorajsze umocnienie dolara nie zmienia zasadniczo sytuacji na funcie względem amerykańskiej waluty. Tutaj bowiem udało się stronie popytowej doprowadzić na początku tygodnia do opuszczenia miesięcznego, spadkowego kanału, co tym samym nieco poprawia sytuację posiadaczy długich pozycji. Można obecnie zakładać, że rynek spróbuje przetestować rejony sierpniowych maksimów, znajdujących się przy cenie 1,9133. Krótkoterminowo sytuacji posiadaczy długich pozycji jest więc korzystna, a jeśli wziąć wspomniany kanał za korektę poprzedniej, dynamicznej fali wzrostowej, to kształtuje się tu prowzrostowa flaga, a zatem opuszczenie tego kanału górą daje dobre perspektywy posiadaczom funta również w średnim terminie (przy założeniu przełamania sierpniowych wierzchołków). Jeśli chodzi o najbliższe wsparcia, to takowym jest poziom 1,90, natomiast niżej popytu należałoby się spodziewać w rejonie 1,8900/30.USD/CHF

Wczorajsza, popołudniowa fala umocnienia dolara widoczna była także względem franka szwajcarskiego. Sytuacja tej pary jest jednak analogiczna, jak w przypadku eurodolara, czyli również wczorajszy ruch niczego nie zmienił i mamy do czynienia z miesięcznym trendem horyzontalnym, który w tym przypadku oscyluje w zakresie ok. 1,22 - 1,2450. Póki zatem kurs nie wybije się przynajmniej poza ten rejon, nadal nie pozostaje nic innego, jak czekać, bądź próbować gry w zakresie tego horyzontu.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama