Udane sesje w USA i Tokio dał impuls dla wzrostowego otwarcia, które znalazło się powyżej poprzedniego maksimum i granicy 3000 pkt. Mocny początek schłodził nieco optymizm, ale nie doszło do większego osłabienia i kontrakty zaczęły się stabilizować. Początek kasowego nie zmienił tego stanu, jednak po kilkudziesięciu minutach indeks ruszył do góry, a za nim rynek terminowy. Bez problemów popyt uporał się z oporem na 3045 pkt. i choć nieco powyższej nastąpiło uspokojenie, to była to tylko przerwa we wzrostach. Kolejna mocna zwyżka przyniosła przełamanie poziomu 3062 pkt., zaś następna próba zatrzymania wzrostów też była tylko korektą. Na początku drugiej połowy notowań zaatakowana została ważna strefa 3100-3110 pkt. Pierwsze podejście było nieskuteczne, ale po niezbyt głębokim cofnięciu, przy ponownym teście podaż miała niewiele do powiedzenia. W końcówce podaż starała się jeszcze zatrzymać wzrost, ale skończyło się niewielkim spadkiem, a w ostatnich minutach i na zamknięciu straty zostały odrobione i notowania skończyły się bardzo blisko maksimum.

Wzrost poprawił wyraźniej sytuację techniczną. Pozytywnym elementem jest zwłaszcza przełamanie przy wysokim wolumenie kilku ważnych oporów. Jednym z nich był przedział 3100-3110 pkt., gdzie znajdował się m.in. poziom 61,8% zniesienia fali spadkowej z końca lipca. Trudno wprawdzie przesądzać jeszcze, czy popyt zdoła w najbliższym czasie zaatakować zdecydowanie szczyty sprzed miesiąca w przedziale 3227-3258 pkt., tym bardziej, że rynek jest już wykupiony, jednak dzięki sforsowaniu powyższych barier, droga do nich została otwarta. Zwyżkę potwierdziła większość wskaźników. Wiele szybkich oscylatorów mocnymi ruchami weszła do stref wykupienia, ale np. Stochastic ma jeszcze nieco miejsca na wzrost. ROC dynamicznie powrócił do obszaru dodatniego, ale uwagę zwraca zwłaszcza pozytywne zachowanie MACD, który pokonał z dołu zarówno średnią jak i linię równowagi. Po drodze do maksimów jest jeszcze kilka potencjalnych oporów, jak strefa 3173-3182 pkt. i chociaż w ich rejonie możliwe jest osłabienie, to powyższe przesłanki sugerują, iż może to być tylko korekta wzrostów. Pierwszym mocniejszym wsparciem będzie dla niej połowa wczorajszego korpusu na 3070 pkt., a kolejnym luka hossy w przedziale 3000-3010 pkt. i dopiero jej zamknięcie może mocniej zmienić krótkoterminowe perspektywy.