Fed poinformował, że mimo wzrostu cen energii, metali i surowców, nie dostrzeżono wzrostu cen detalicznych. Dolar w reakcji na takie doniesienia stracił nieznacznie na wartości. Kurs po zgodnym z oczekiwaniami uformowaniu dołka w obszarze wsparć 1,2790 - 1,2780 powrócił powyżej figury 1,2800, aby ostatecznie zatrzymać się w rejonie środowego otwarcia. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2814 dolara.
Inwestorzy zainteresowani walutą amerykańską zwrócić powinni uwagę na postępujące systematyczne obniżki cen na rynku ropy naftowej. Czarne złoto denominowane w dolarach w ciągu ostatnich godzin po raz pierwszy zbliżyło się do wskazywanego wsparcia 66,50 dolarów za baryłkę. Ze statystycznego punktu widzenia są to najniższe ceny od połowy czerwca bieżącego roku. Tak niskie ceny ropy z pewnością nie pozostaną bez wpływu na sytuację waluty amerykańskiej.
Czwartek z punktu widzenia informacji o charakterze statystyczno - ekonomicznym nie powinien znacząco wpłynąć na obecną sytuację na rynku eurodolara. Najważniejsze w dniu dzisiejszym są: odczyt ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych, zapasy w hurtowniach ze Stanów Zjednoczonych oraz komunikat o wysokości produkcji przemysłowej za lipiec z Niemiec. Dane te analizowane pod kątem publikowanych prognoz mogą po raz pierwszy w tym tygodniu zaszkodzić dolarowi.
Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie godziny niewiele wniosły do układu sił na rynku tej pary. Wczorajszy dołek poniżej psychologicznej bariery: figury 1,2800, w rejonie pierwszego ważniejszego wsparcia 1,2790 - 1,2780 potwierdza prezentowane wcześniej sygnały sprzyjające dolarowi. Dzisiejsza sesja z uwagi na obraz wskazań technicznych może po raz pierwszy w tym tygodniu zakończyć się osłabieniem zielonego względem wspólnej waluty europejskiej. Sygnalną potwierdzającą powrót na rynek mocniejszego euro względem dolara będzie trwałe wyjście kursu powyżej 1,2830.
RYNEK KRAJOWY