Reklama

Rynek złotego - prowokacja, czy sygnał przyszłych zmian?

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsza wydawałoby się istotna informacja makroekonomiczna ze Stanów Zjednoczonych - raport o stanie amerykańskiej gospodarki zwany potocznie Beżową Księgą nie wywołał większych zmian na rynkach. Wydźwięk raportu był dość jednoznaczny. Zasygnalizowano w nim spadek dynamiki wzrostu gospodarczego w 5 z 12 dystryktów banku centralnego, co jak się wydaje jest silnym argumentem przeciwko podwyżkom stóp procentowych.

Publikacja: 07.09.2006 11:19

Fed poinformował, że mimo wzrostu cen energii, metali i surowców, nie dostrzeżono wzrostu cen detalicznych. Dolar w reakcji na takie doniesienia stracił nieznacznie na wartości. Kurs po zgodnym z oczekiwaniami uformowaniu dołka w obszarze wsparć 1,2790 - 1,2780 powrócił powyżej figury 1,2800, aby ostatecznie zatrzymać się w rejonie środowego otwarcia. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2814 dolara.

Inwestorzy zainteresowani walutą amerykańską zwrócić powinni uwagę na postępujące systematyczne obniżki cen na rynku ropy naftowej. Czarne złoto denominowane w dolarach w ciągu ostatnich godzin po raz pierwszy zbliżyło się do wskazywanego wsparcia 66,50 dolarów za baryłkę. Ze statystycznego punktu widzenia są to najniższe ceny od połowy czerwca bieżącego roku. Tak niskie ceny ropy z pewnością nie pozostaną bez wpływu na sytuację waluty amerykańskiej.

Czwartek z punktu widzenia informacji o charakterze statystyczno - ekonomicznym nie powinien znacząco wpłynąć na obecną sytuację na rynku eurodolara. Najważniejsze w dniu dzisiejszym są: odczyt ilości nowozarejestrowanych bezrobotnych, zapasy w hurtowniach ze Stanów Zjednoczonych oraz komunikat o wysokości produkcji przemysłowej za lipiec z Niemiec. Dane te analizowane pod kątem publikowanych prognoz mogą po raz pierwszy w tym tygodniu zaszkodzić dolarowi.

Sytuacja techniczna eurodolara: ostatnie godziny niewiele wniosły do układu sił na rynku tej pary. Wczorajszy dołek poniżej psychologicznej bariery: figury 1,2800, w rejonie pierwszego ważniejszego wsparcia 1,2790 - 1,2780 potwierdza prezentowane wcześniej sygnały sprzyjające dolarowi. Dzisiejsza sesja z uwagi na obraz wskazań technicznych może po raz pierwszy w tym tygodniu zakończyć się osłabieniem zielonego względem wspólnej waluty europejskiej. Sygnalną potwierdzającą powrót na rynek mocniejszego euro względem dolara będzie trwałe wyjście kursu powyżej 1,2830.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Ostatnie kilkanaście godzin na krajowym rynku walutowym przyniosło ponowne osłabienie polskiej waluty. Złoty po dwóch w miarę spokojnych sesjach powrócił do relatywnie niskich notowań względem większości walut. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9780 złotego, a za jednego dolara 3,1035. Można w związku z tym zaryzykować stwierdzenie, że inwestorów nie uspokoiła decyzja Sądu Lustracyjnego stwierdzającego, że brak jest wystarczających dowodów, aby powiedzieć, że Zyta Gilowska współpracowała z SB. Na plan pierwszy powoli, acz coraz wyraźniej wysuwać zaczyna się w związku z tym kwestia "kotwicy" budżetowej. Sygnały jak na razie są dość sprzeczne, co tłumaczyłoby ograniczoną zmienność na rynku złotego. Wydarzeniem, które byłoby w stanie zmienić układ sił na rynku złotego jest w dalszym ciągu bardzo możliwy powrót profesor Gilowskiej do rządu.

Sytuacja techniczna: w przypadku pary USD/PLN zakotwiczyliśmy się w obszarze pomiędzy wsparciem umiejscowionym w rejonie 3,0700 - 3,0750 ( który wskazywany był kilkakrotnie wcześniej) i oporem testowanym w piątek 3,1050 - 3,1100. Poranne godziny dzisiejszej sesji po raz kolejny pokazały atak na górne ograniczenie. Skuteczna obrona tego miejsca charakterystycznego może stać się pierwszym sygnałem aprecjacji złotego. Determinantą natomiast dalszych zmian dla tej pary w dalszym ciągu pozostaje sentyment na rynku światowym. Na parze EUR/PLN weszliśmy w nowe ekstrema. Ranno testowany był ostatni opór poniżej dużej figury 3,9900. Najbliższe godziny będą wiec decydujące - obrona tego obszaru tak jak w przypadku pary USD/PLN będzie wyznacznikiem dalszego kierunku.

Jarosław Klepacki

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama