Warto jednak pamiętać, że opinię o powrocie pani Gilowskiej do rządu przekazał dziennikarzom premier Kaczyński, a nie sama zainteresowana. W jego opinii jest to tylko formalność, do której dojdzie za kilka dni po powrocie jego i brata z zagranicznych podróży. Mimo tego nasuwają się jednak pytania, co miałaby robić Zyta Gilowska, po tym jak rząd wczoraj oficjalnie wycofał się z projektu obniżki składek rentowych, który był jednym z głównych filarów proponowanej przez nią reformy finansów publicznych. Mimo tego jej powrót należy odbierać pozytywnie, gdyż spadnie ryzyko, iż przyszłoroczny deficyt budżetowy mógłby "dziwnym trafem" przekroczyć poziom 30 mld zł. Teoretycznie może dojsć do zaostrzenia sytuacji w koalicji - do postulatów Andrzeja Leppera dołączył wczoraj Roman Giertych, który również zaczął straszyć przedterminowymi wyborami, choć akurat w przypadku LPR wydaje się być to kuriozalne. Wydaje się jednak, że ostatnie działania koalicjantów mają tylko na celu zbicie kapitału politycznego przed wyborami politycznymi, a nie są realnym zagrożeniem. Niemniej jednak podczas zaplanowanego na 20 września spotkania rządu, kiedy to ma być omawiany przyszłoroczny budżet, może być gorąco. Tyle, że PiS też wydaje się "ubezpieczać" przed taką sytuacją, o czym mogą świadczyć dzisiejsze spekulacje prasowe o możliwym rozłamie w Samoobronie.
Polityka przysłoniła nieco publikacje wczorajszych danych makro. Okazało się, że deficyt na rachunku obrotów bieżących wzrósł w lipcu do poziomu 794 mln EUR wobec 160 mln EUR nadwyżki w lipcu. Był to głównie wynik sporej nierównowagi w handlu, gdzie saldo wyniosło -761 mln EUR. To efekt wzrostu dynamiki importu, która jest pochodną obserwowanego wzrostu popytu krajowego.
Dzisiaj inwestorzy nadal będą zwracali uwagę na wydarzenia z polityki, a także wyniki przetargu obligacji WS0922 o wartości 0,7 mld zł, które poznamy w południe. Naszym zdaniem jest jeszcze pole do umocnienia złotego. Notowania EUR/PLN powinny poruszać się w przedziale 3,9550-3,98 zł, a USD/PLN sugerujemy krótkoterminowo sprzedać po 3,13 zł z celem do 3,1050 zł (zlecenie stop-loss na poziomie 3,1450 zł). Wracając do EUR/PLN - okolice 3,9550-3,96 zł mogą okazać się korzystnymi do zakupów euro za złote na nieco dłużej.
Rynek międzynarodowy:
Wczorajsza publikacja danych o większym niż zakładano deficycie handlowym USA w lipcu b.r. nie zaszkodziła zbytnio dolarowi. Inwestorzy nieco pokrętnie wytłumaczyli sobie, że figura na poziomie 68,04 mld USD wobec oczekiwanej 65,50 mld USD, była głównie wynikiem wysokich w tym okresie cen ropy, która ma dosyć duży wpływ na wartość importu. W efekcie po publikacji tych danych mieliśmy nieznaczne osłabienie dolara, ale później rynek dosyć szybko się odbudował. W efekcie na EUR/USD okolice oporu 1,2730-40 cały czas zachowują swoją ważność, a wsparcia można ulokować w rejonie 1,2670-80. O godz. 9:48 za jedno euro płacono 1,2680 dolara.