Wczorajszy dzień przyniósł na krajowym rynku międzybankowym umocnienie złotego. W licznych komentarzach wiązane to jest z zapowiedzianym przez premiera Jarosława Kaczyńskiego powrotem do rządu byłej wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej. Bardziej prawdopodobny jest jednak techniczny charakter tego umocnienia, wynikający z wyczerpania impulsów popytowych. Zwłaszcza na EUR/PLN. Para ta dotarła do silnego oporu 3,99-4,00 zł i po trzech dniach stabilizacji na jego poziomie, cofnięcie było naturalnym procesem.
Założenie o technicznym charakterze korekty, wspomaganym przez nieco lepszy sentyment do całego regionu (wczoraj na wartości zyskał również inne waluty regionu), bierze się stąd, że powrót Gilowskiej do rządu tak naprawdę nic nie zmienia. Ponadto, gdy wczoraj pojawiły się nieoficjalne informacje, że Zyta Gilowska jeszcze nie podjęła decyzji o swoim powrocie, to złoty nie zareagował osłabieniem, co powinno być dość naturalną w takim wypadku reakcją.
Z punktu widzenia analizy technicznej wczorajszy spadek USD/PLN jest tylko ruchem w kierunku dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, w jakim wykres godzinowy tej pary, porusza się od 10 sierpnia. W tej sytuacji w okolicach 3,1050 zł, gdzie obecnie znajduje się wspomniane wsparcie można oczekiwać większej aktywności popytu. Wzrosty bowiem USD/PLN są obecnie preferowanym scenariuszem dla tej pary.
Z nieco inną sytuacja mamy do czynienia na wykresie EUR/PLN. Po nieudanej próbie sforsowania oporu 3,99-4,00 zł, jaki tworzyło 50 proc. zniesienie czerwcowo-sierpniowych spadków oraz psychologiczna bariera 4 zł, kurs przedwczoraj wybił się dołem z kanału wzrostowego w jakim pozostawał od miesiąca. Wczoraj zaś poruszał się zgodnie z kierunkiem wybicia. Jeżeli przyjąć, że opisywane wybicie, to tylko korekta wcześniejszego wzrostu, to większy popyt powinien się pojawić w okolicach 3,94 zł, gdzie znajduje się 38,2 proc. zniesienie miesięcznego impulsu wzrostowego. Pokonanie tego wsparcia ostatecznie zaprzeczy korekcyjnemu charakterowi ostatnich spadków i otworzy drogę do dołka z początku sierpnia (3,85 zł).
Dzisiejsze notowania złotego powinno być w głównej mierze uzależnione od tego, co wydarzy się na rynku międzynarodowym. Ewentualne spadki EUR/USD osłabią polską walutę. Wzrosty natomiast mogą pogłębić spadki EUR/PLN i USD/PLN.