Później rynek się uspokoił i przesunął w okolice porannych maksimów. Środkowa część sesji przyniosła konsolidację notowań, ale przy dosyć aktywnej wymianie. Na dwie godziny przed końcem sesji była jeszcze jedna próba wzrostu, ale nie zakończyła się pomyślnie. Po rozpoczęciu notowań w USA, nasz rynek zaczął się cofać. Skala tego ruchu nie była jednak duża - WIG20 zatrzymał się na poziomie konsolidacji z środkowej części sesji. To co wczorajszą sesję wyróżniło na tle pozostałych to dosyć aktywny handel, praktycznie w każdym momencie sesji. Dzięki temu obroty dosyć istotnie się zwiększyły - do poziomu najwyższego miesiąca. Rynek pozytywnie wyróżnił się na tle parkietów zachodnioeuropejskich, z drugiej strony był jednak słabszy niż rynek węgierski. Z dużych spółek mocne przez całą sesję były dwa największe banki - Pekao i PKO BP. Dosyć dobrze zachowywały się też PKN i TPSA, słabe były KGHM, Agora, TVN . Najwyższy od miesiąca kurs zanotował Bioton.

Na wykresie utworzyła się druga biała świeca, tym razem jednak z mniejszym korpusem i górnym cieniem. Świeca została poprzedzona luką hossy (3015 - 3024 pkt), która na najbliższe sesje staje się pierwszym wsparciem dla rynku. Wysokie obroty, jakie wystąpiły w trakcie wczorajszej sesji świadczą o starciu dosyć dużego popytu z podażą. Ostatecznie mocniejszy okazał się popyt. Wskaźniki techniczne mają nieco lepszy przebieg - oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną (nieco powyżej obszaru wyprzedania), MACD zawrócił w górę ponad linią sygnalną i poziomem zerowym, a ROC już od trzech sesji zwyżkuje. Poprawia się też układ średnich kroczących - SK-13 jest już bliska przecięcia od dołu SK-34 i wygenerowania średnioterminowego sygnału kupna. Sytuacja techniczna wygląda dosyć pozytywnie i przemawia za kontynuacją wzrostu. Warto jednak pamiętać, że na początku ubiegłego tygodnia też więcej argumentów przemawiało za wzrostami, a mimo to rynek dosyć mocno się cofnął. Obecnie najważniejszymi oporami dla WIG20 są ubiegłotygodniowy szczyt na 3103 pkt (w cenach zamknięcia) oraz linia pociągnięta po maksimach z maja i z końca lipca - 3140 pkt.