Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.09.2006 15:58

Trudno w odniesieniu do dzisiejszej sesji mówić o spadkach, pesymizmie, czy

dyskontowaniu wiadomości spływających na rynek, mimo że od otwarcia na rynku

oglądaliśmy systematyczne osuwanie. WIG20 jest cały czas w objęciach

rozpoczętej na początku sierpnia konsolidacji i do interpretacji zmian cen

na tym poziomie należy podchodzić ze sporym dystansem. Nawet jeśli o tym

Reklama
Reklama

zapomnimy, to ocena tylko dzisiejszej sesji też nie jest tak zła jak

pokazuje to mocno czerwony kolor na indeksach.

Nie było bowiem dzisiaj tak naprawdę żadnej presji podaży, którą można

byłoby uznać za efekt pogorszenia opinii o polskich spółkach przez

największe fundusze. Wysokie obroty, z reguły potwierdzające ruch, w dużej

mierze tym razem wynikały z pakietówek na kluczowych spółkach z PKN na

Reklama
Reklama

czele. Z kolei sama zmiana cen wynikała w dużej mierze z działań funduszy

wykorzystujących arbitraż, oraz była karą za poranne plusy, z których aż 2/3

zdobyczy punktowej przypadało na rosnącą ponad 2 proc. KGHM (największy

udział w indeksie WIG20). Wzrost tak wąskiego rynku ułatwił w dalszej części

sesji systematyczne osuwanie.

Warto w tym dzisiejszym ruchu zwrócić uwagę, jakie nastroje dominują teraz

Reklama
Reklama

na rynku terminowym (choć kontrarianie akurat ostatnio nie mają z tego

dobrego narzędzia). Od momentu rozpoczęcia notowań z wygasającej w piątek

serii wrześniowej "uciekło" ponad 10 tys. otwartych pozycji. Niemal

wszystkie środki wycofane z rynku terminowego natychmiast na niego wracały i

grudniowe zetki powiększyły LOP o niemal analogiczną wartość. Arbitrażyści

Reklama
Reklama

zaangażowani są w tej chwili na serii wrześniowej, więc baza na serii

grudniowej może na razie dość znacznie odchylać się od wartości

teoretycznej. Ale nie to tym razem obnażyło rynkowe nastroje. W momencie

rozpoczęcia notowań spread między obiema seriami oscylował w okolicach 40

pkt. Po kilku godzinach rolowania kontraktów różnica spadła do wartości

Reklama
Reklama

nawet jednocyfrowych. Zagadką jednak pozostanie fakt, czy to faktycznie

wzrost liczby niedźwiedzi negatywnie oceniających perspektywy WIG20 na

kolejne tygodnie, czy też jedynie obawa przed sesją piątkową, na której

kilkanaście tysięcy otwartych pozycji będzie walczyć o jak najkorzystniejszy

kurs rozliczeniowy wygasającej serii, a wynik walki wypaczać będą

Reklama
Reklama

arbitrażyści i wykorzystujący to zamieszanie spekulanci. 03 04 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama