W efekcie złoty umocnił się mimo nienajlepszych informacji napływających ze świata polityki. Sytuacja w koalicji rządowej jest coraz bardziej napięta - Andrzej Lepper cały czas powtarza, że jego ugrupowanie nie poprze przyszłorocznego budżetu w obecnej wersji i coraz śmielej wypowiada się na temat przyspieszonych wyborów na wiosnę. Coraz częściej dochodzi także do sytuacji, kiedy Samoobrona zachowuje się podobnie jak opozycja - przykładem były głosowania nad ustawą o billingach, czy rozszerzeniem prac sejmowej komisji śledczej o kwestie związane ze SKOK-ami. Andrzej Lepper nie wykluczył także współpracy z Platformą Obywatelską po nowych wyborach, co większość obserwatorów odebrała w kategoriach political fiction. Czy zatem działania Samoobrony można odbierać tylko jako medialną grę przed zaplanowanymi na 12 listopada b.r., wyborami samorządowymi? Niewątpliwie w przyszłym tygodniu, kiedy to rząd ponownie zajmie się projektem przyszłorocznego budżetu, będzie gorąco. Chyba, że możliwy jest inny scenariusz.
Ostatnie dni przyniosły spekulacje mediów na temat ewentualnego rozłamu w partii Andrzeja Leppera, a także jej nienajlepszej sytuacji finansowej. W takiej sytuacji Samoobrona nie byłaby przygotowana na wcześniejsze wybory do parlamentu, a poważnym problemem byłyby już wybory samorządowe. Czy zatem w najbliższym czasie dojdzie do pewnych przetasowań na scenie politycznej, a klub parlamentarny PiS powiększy się o nowych członków? Niewątpliwie wtedy naciski na zwiększenie przyszłorocznych wydatków w budżecie nie byłyby już tak duże, tym bardziej, że oczekiwany powrót do rządu Zyty Gilowskiej doprowadziłby do uszczelnienia tej strony w budżecie.
Złotemu pomogły także wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy powtórzyli, iż z ewentualnymi podwyżkami stóp procentowych należy jeszcze zaczekać. W efekcie publikacja danych o sierpniowej inflacji, która przewyższyła oczekiwania i wyniosła 1,6 proc. r/r w ogóle nie zaszkodziła rynkowi długu. Nadal obserwowaliśmy wzrost cen papierów i spadek ich rentowności. Wiele nie zmieniły także dane o średniej płacy, której dynamika była w sierpniu niższa niż w lipcu i wyniosła 5,3 proc. r/r. Wcześniej resort finansów poinformował, że we wrześniu wskaźnik cen powinien się ustabilizować na poziomie 1,5-1,6 proc. r/r, aby na koniec roku wzrosnąć do poziomu 2,1 proc. r/r. Pozytywnie odebrane zostały także informacje nt. wykonania tegorocznego planu deficytu budżetowego, który po ośmiu miesiącach b.r. wyniósł 47,5 proc. Istotny był także komentarz ze strony agencji ratingowej Standard & Poors, gdzie przyznano, że kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł pozostaje wiarygodna, a ranking dla Polski może zostać podniesiony w ciągu najbliższych 2-5 lat, jeżeli wzrost gospodarczy utrzyma się powyżej 5 proc. r/r.
W najbliższym tygodniu poza kwestiami związanymi z polityką i przyszłorocznym budżetem, istotny może okazać się komunikat amerykańskiego banku centralnego po posiedzeniu zaplanowanym na 20 września b.r. Jeżeli komentarz byłby bardziej "jastrzębi" i sugerował, że problem wysokiej inflacji wciąż jest dla FED-u istotny, to mogłoby to doprowadzić do osłabienia się rynków wschodzących. Warto także zwrócić uwagę na pogarszającą się sytuację na rynku surowców, która potwierdzałaby negatywne prognozy dla światowej gospodarki w 2007-08 r.
Rynek międzynarodowy: