Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na rynku walutowym nie przyniósł większych zmian cen. Eurodolar po spadkach z końcówki ubiegłego tygodnia wczoraj próbował powrócić w kierunku 1,27. Wczorajszemu, nieznacznemu osłabieniu dolara sprzyjały gorsze od prognoz dane na temat przepływów kapitałów do USA w lipcu. Szacowano, że będzie to wartość 70mld USD, podczas gdy było to tylko 32,9mld USD. Niewielki wpływ na rynek miały za to dane na temat bilansu obrotów bieżących w II kwartale.

Publikacja: 19.09.2006 07:12

Szacowano, że deficyt ma wynieść 213,5mld USD, a faktycznie wyniósł 218,4mld USD. Można obecnie zakładać, że inwestorzy skupieni są przede wszystkim na kwestiach związanych ze środową decyzją FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Dzisiaj poznamy jedne z kluczowych informacji, czyli inflację w cenach producentów (PPI). Dane te rozstrzygną, czy w środę FED pozostawi stopy na dotychczasowym poziomie (czego spodziewa się rynek), czy może wyższa do prognoz inflacja stanie się argumentem za dalszym zacieśnianiem polityki monetarnej. Piątkowe, zgodne z prognozami dane na temat CPI mogą sugerować, że większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant pozostawienia kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie, ale dzisiejsze PPI postawią w tej kwestii zapewne "kropkę nad i". Oprócz danych o inflacji zapoznamy się również z informacjami z rynku nieruchomości, a będą to sierpniowe zezwolenia na budowy domów (prog. -0,8%) oraz rozpoczęte budowy domów (-1,4%). Biorąc pod uwagę coraz gorszą sytuację na rynku nieruchomości, jeśli dzisiejsze dane byłyby kolejnymi, potwierdzającymi ten trend, wówczas należałoby to także odczytywać jako argument za pozostawieniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie (może to wpływać na osłabienie dolara). Z danych spoza USA poznamy również inflację PPI w Niemczech (prog. 0,1% m/m oraz 5,8% r/r) oraz indeks koniunktury instytutu ZEW (prog. -7,5pkt). Jeśli chodzi o rynek krajowy, to zaplanowano na dzisiaj publikację wskaźników cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz produkcji budowlano montażowej (prog. 3,6%), a także dynamiki produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej (prog. 14,7%). Dane nie powinny mieć jednak większego wpływu na notowania złotego, bowiem te determinowane są obecnie głównie zachowaniem eurodolara.

EUR/USD

Sytuacja techniczna pozostaje w zasadzie bez większych zmian, czyli nadal amerykańska waluta ma w krótkim terminie przewagę. Obecnie za pozytywny sygnał można by uznać udany powrót ponad 1,27, co w konsekwencji miałoby szansę przełożyć się na wzrost w kierunku 1,2750. Jeśli jednak nie uda się stronie popytowej doprowadzić do wzrostu kursu powyżej 1,27, a dolar zacznie się ponownie umacniać, winniśmy być świadkami zejścia pod 1,2630 i wyznaczenia kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty przynajmniej do okolic 1,2560.

USD/JPY

Cały czas stosunkowo dobrze dolar radzi sobie względem japońskiej waluty. Początek tygodnia stał tu pod znakiem dalszego wywierania presji ze strony kupujących amerykańską walutę. Udało się nawet doprowadzić do przekroczenia okolic oporu w rejonie 118,00. Jeśli impuls popytowy zdołałby się utrzymać, winniśmy być świadkami dalszego wzrostu kursu docelowo w kierunku 120,20 (161,8% wysokości korekty z przełomu lipca i sierpnia). Jeśli chodzi o wsparcie o charakterze krótkoterminowym, to takowego doszukiwałbym się przy cenie 117,66, gdzie znajduje się aktualnie około 2-tygodniowa linia trendu wzrostowego. Jej ewentualne przełamanie wywierałoby presję na zapoczątkowanie korekty ostatniego umocnienia dolara.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Dosyć nerwowo zaczął się tydzień na parze eurojena. Kurs jak na razie nieskutecznie atakuje najbliższy opór przy cenie 149,79. Można zakładać, że jego udane przełamanie otwierałoby drogę do poziomu maksimów z końcówki sierpnia, wyznaczonych przy cenie 150,72. Strona popytowa walczy tu więc cały czas o odbudowanie swojej pozycji po niedawnej korekcie. Najbliższego wsparcia doszukiwać należałoby się obecnie przy cenie 148,40 oraz niżej przy 147,50.GBP/USD

W miarę spokojnie upływały wczorajsze notowania na parze funta brytyjskiego względem dolara. Kurs oscylował w rejonie 1,8750 - 1,8850. Jak na razie sytuacja ponownie zaczyna coraz bardziej sprzyjać amerykańskiej walucie. Zeszłotygodniowy szczyt w rejonie 1,8915 został wyznaczony na poziomie 61,8% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, z którym zbiegł się również teoretyczny zasięg wynikający z wysokości formacji odwróconej głowy z ramionami. Z tych okolic dolar ponownie się umacnia, co tym samym nadal sugerowałoby, że sygnały wynikające z wyznaczenia niedawnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty pozostają aktualne. Można obecnie zakładać, że o pogorszeniu się krótkoterminowych perspektyw posiadaczy dolara świadczyłoby wyjście kursu powyżej 1,8915. Taki układ otworzyłby drogę do testu okolic 1,9090.

USD/CHF

Bez zmian pozostaje również krótkoterminowa sytuacja techniczna na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Kurs od ponad dwóch tygodni porusza się w zakresie wzrostowego kanału, którego ograniczenia to obecnie rejon 1,25 - 1,2635. Można zakładać, że póki kurs porusza się w jego zakresie, posiadacze dolara mają przewagę. O symptomach zbliżania się korekty będzie można bowiem mówić dopiero w przypadku przełamania wsparcia. Wówczas kolejnymi poziomami o charakterze popytowym byłyby 1,2450 oraz 1,24.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama