Otwarcie notowań wypadło na plusie, jednak na początku nie było presji na kontynuację wzrostów. Pierwsze minuty upłynęły w efekcie pod znakiem osłabienie, a krótko po rozpoczęciu kasowego testowany był poziom odniesienia. W tym rejonie popyt podjął walkę, ale odbicie będące konsekwencją obrony nie było duże. Z drugiej jednak strony kolejne próby ściągnięcia kursu nie przyniosły przebicia wspomnianej granicy i na rynku panował względny spokój. Skończył go mocny ruch wzrostowy, który wyraźnie przybrał na sile po wybiciu górą ze stabilizacji. Jego celem stał się opór na 3060 pkt. i po krótkiej walce udało się go przebić. Dopiero przy kolejnej barierze na 3080 pkt. nastąpiło wyhamowanie. Początkowo kontrakty ustabilizowały się, ale na początku drugiej połowy notowań rynek zaczął słabnąć, a w miarę upływu czasu spadek przybierał na sile. Przecena zniosła większość wcześniejszej zwyżki, jednak godzinę przed końcem nastąpił zwrot i popyt zaczął zdecydowanie odrabiać straty. Zamknięcie znalazło się powyżej 3060 pkt. i niezbyt daleko od maksimum.

Sesja lekko poprawiła sytuację, a jej najważniejszym elementem jest pokonanie pierwszego z istotniejszych oporów, jaki znajdował się na wysokości 3060 pkt. Nie jest to jednak wystarczający sygnał by spodziewać się wkrótce wyraźniejszej zwyżki. Poprawiła się wprawdzie pozycja do testu kolejnych barier podażowych, jednak są one silniejsze niż pokonana wczoraj i trzeba liczyć się z tym, iż będą aktywniej bronione. Wzrost należałoby więc traktować, jako oddalenie groźby ataku w najbliższych dniach na kluczowe wsparcie na linii trendu wzrostowego z połowy czerwca, która aktualnie przebiega na 3006 pkt., niż zapowiedź większego wzrostu. Odbicie poprawiło również układ wskaźników, których większość potwierdziła zwyżkę. CCI powrócił znów powyżej poziomu neutralnego, a z szybkich oscylatorów Stochastic słabnie poniżej średniej. Pozytywnym elementem jest anulowanie piątkowych sygnałów sprzedaży, przez MACD i ROC, z których pierwszy powrócił nad średnią, a drugi nad linię równowagi. Kolejną z mocnych barier jest poziom 3080 pkt., jednak znacznie silniejsza krótkoterminowa zapora znajduje się na linii trendu spadkowego z końca lipca znajdującej się obecnie na 3092 pkt. Zwłaszcza w pobliżu tej ostatniej granicy można spodziewać się aktywniejszej podaży i niewykluczone jest zatrzymanie wzrostu.