Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Niespodziewanie dobre dane z rynku nieruchomości Wczorajsze dużo lepsze od oczekiwań dane na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym były dużym zaskoczeniem. Od pewnego czasu rynek nieruchomości jest oczkiem w głowie inwestorów. Wszyscy oczekują, że nadchodzące dane będą potwierdzać obecną sytuację i słuszność polityki monetarnej FED, która zakłada m.in., że spowolnienie koniunktury na tym rynku spowoduje ograniczenie popytu konsumpcyjnego i inflacji.

Publikacja: 26.09.2006 10:05

Plan ten ma duże szanse powodzenie, gdyż w sumie branże związane z budownictwem i wyposażaniem domów stanowią ponad 20% PKB USA. Dolar po tych danych się umocnił, jednak nie widać było spadków cen na rynku obligacji, wzrosły natomiast giełdy. Oznacza to, że uczestnicy rynku odczytali te dane jako spowolnienie bez implikacji dla inflacji a zatem i stóp procentowych. Jest to zrozumiałe, gdyż to dopiero jedna seria danych, która nie pasuje do realizowanego scenariusza. Sądzimy jednak, że kolejne zaskoczenie może spowodować realizację zysków na rynku obligacji, które w ostatnim tygodniu bardzo dynamicznie rosły. Trzeba wziąć pod uwagę, że w takim przypadku rynek może zacząć spekulację pod kolejną podwyżkę stóp. Jeśli nie będzie oznak, że gospodarka faktycznie zwolniła to FED może podnieść stopy nie obawiając się, że podniesie je za bardzo - tak jak to było przy ostatnich podwyżkach. Rynek ropy i złota w ostatnich dniach sprawia wrażenie jakby ?dopasowywał się? do słabnącego dolara, wybicie w górę ropy i złota może być sygnałem wyprzedzającym osłabienie dolara.

USD/PLN

USDPLN kolejny raz powrócił powyżej 3.11 za sprawą lepszych danych na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym. Dolar zyskuje także dlatego, że zarówno na rynku obligacji jak i akcji notowane są wzrosty. Na rynku obligacji wzrost trwa już dość długo i niedługo może nastąpić korekta. Sygnałem mogą być np. kolejne dane, które nie potwierdzają spowolnienia gospodarczego. Spowoduje to wzrost rentowności i nie powinno osłabić dolara, choć może osłabić złotego. Ponieważ EURUSD spada w pewnym stopniu w związku z plotkami i słabszym wskazaniu indeksu IFO ewentualne zaskoczenie dobrym wskazaniem powinno spowodować wzrost EURUSD i spadek USDPLN. Wartości indeksów gospodarczych publikowanych w Europie często wyciekają, więc ruch wzrostowy dolara może być jednak uzasadniony.

EUR/PLN

Złoty odczuwa polepszenie nastrojów na innych rynkach wschodzących. Wynika ono z wzrostu cen obligacji na głównych rynkach, szczególnie w USA. W takiej sytuacji rosną także ceny obligacji o najwyższej rentowności, czyli na rynkach wschodzących. Z tego powodu m.in. lira turecka i forint węgierski oddaliły się od ostatnich minimów. Usunięcie Andrzeja Leppera jest zdecydowanym pozytywem. Negocjacje Kaczyńskiego z PSL mogą się przeciągać, lecz nie powinno to powodować większego niepokoju, gdyż wiadomo, że Ludowcy chcą jak najwięcej zyskać wchodząc do rządu lub tworząc koalicję w parlamencie. Oczekujemy, że marazm na rynku złotego potrwa jeszcze pewien czas. Rejon 3.93-97 powinien zostać utrzymany w tym tygodniu.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Notowania eurodolara rozpoczęły tydzień w okolicach poziomu 1,28, jednak wczoraj od rana byliśmy świadkami korekty sporych wzrostów z zeszłego tygodnia. Dolar za sprawą czynników czysto technicznych umocnił się do poziomu 1,2760, gdzie konsolidował się do czasu publikacji danych o sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA. Sprzedaż nieoczekiwanie przewyższyła konsensus prognoz analityków na poziomie 6,20 mln. i wyniosła w sierpniu 6,30 mln. wobec 6,33 mln. miesiąc wcześniej. Tylko półprocentowy spadek (rynek dyskontował w zeszłym tygodniu znacznie słabszy odczyt) był zaskoczeniem i przełożył się na realizację zleceń stoploss ustawionych poniżej wsparcia na poziomie 1,2760 i test kluczowej bariery w okolicy 1,2730. Dolarowi pomagają także spadające notowania ropy naftowej (listopadowy kontrakt na gatunek Brent przez większość sesji znajdował się poniżej psychologicznej bariery 60 dolarów za baryłkę). Trend krótkoterminowy zaczyna sprzyjać krótkim pozycjom, a przebicie przez notowania eurodolara wsparcia na poziomie 1,2730 może oznaczać powrót do średnioterminowej aprecjacji amerykańskiej waluty.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama