Plan ten ma duże szanse powodzenie, gdyż w sumie branże związane z budownictwem i wyposażaniem domów stanowią ponad 20% PKB USA. Dolar po tych danych się umocnił, jednak nie widać było spadków cen na rynku obligacji, wzrosły natomiast giełdy. Oznacza to, że uczestnicy rynku odczytali te dane jako spowolnienie bez implikacji dla inflacji a zatem i stóp procentowych. Jest to zrozumiałe, gdyż to dopiero jedna seria danych, która nie pasuje do realizowanego scenariusza. Sądzimy jednak, że kolejne zaskoczenie może spowodować realizację zysków na rynku obligacji, które w ostatnim tygodniu bardzo dynamicznie rosły. Trzeba wziąć pod uwagę, że w takim przypadku rynek może zacząć spekulację pod kolejną podwyżkę stóp. Jeśli nie będzie oznak, że gospodarka faktycznie zwolniła to FED może podnieść stopy nie obawiając się, że podniesie je za bardzo - tak jak to było przy ostatnich podwyżkach. Rynek ropy i złota w ostatnich dniach sprawia wrażenie jakby ?dopasowywał się? do słabnącego dolara, wybicie w górę ropy i złota może być sygnałem wyprzedzającym osłabienie dolara.
USD/PLN
USDPLN kolejny raz powrócił powyżej 3.11 za sprawą lepszych danych na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym. Dolar zyskuje także dlatego, że zarówno na rynku obligacji jak i akcji notowane są wzrosty. Na rynku obligacji wzrost trwa już dość długo i niedługo może nastąpić korekta. Sygnałem mogą być np. kolejne dane, które nie potwierdzają spowolnienia gospodarczego. Spowoduje to wzrost rentowności i nie powinno osłabić dolara, choć może osłabić złotego. Ponieważ EURUSD spada w pewnym stopniu w związku z plotkami i słabszym wskazaniu indeksu IFO ewentualne zaskoczenie dobrym wskazaniem powinno spowodować wzrost EURUSD i spadek USDPLN. Wartości indeksów gospodarczych publikowanych w Europie często wyciekają, więc ruch wzrostowy dolara może być jednak uzasadniony.
EUR/PLN
Złoty odczuwa polepszenie nastrojów na innych rynkach wschodzących. Wynika ono z wzrostu cen obligacji na głównych rynkach, szczególnie w USA. W takiej sytuacji rosną także ceny obligacji o najwyższej rentowności, czyli na rynkach wschodzących. Z tego powodu m.in. lira turecka i forint węgierski oddaliły się od ostatnich minimów. Usunięcie Andrzeja Leppera jest zdecydowanym pozytywem. Negocjacje Kaczyńskiego z PSL mogą się przeciągać, lecz nie powinno to powodować większego niepokoju, gdyż wiadomo, że Ludowcy chcą jak najwięcej zyskać wchodząc do rządu lub tworząc koalicję w parlamencie. Oczekujemy, że marazm na rynku złotego potrwa jeszcze pewien czas. Rejon 3.93-97 powinien zostać utrzymany w tym tygodniu.