Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 27.09.2006 08:18

Za nami kolejny dobra sesja w USA. Tym razem rynek technologiczny okazał

się relatywnie słabszy i w związku z tym wzrost wartości indeksu Nasdaq

był mniejsze od dwóch pozostałych obserwowanych przez nas indeksów. Co

było powodem tej zwyżki? Zapewne jednym z kilku był fakt lepszego od

oczekiwań poziomu wskaźnika zaufania konsumentów. To uradowało inwestorów.

Reklama
Reklama

Wg optymistów ma to być sygnał, że sytuacja po stronie konsumentów nie

jest taka zła i że na razie wyhamowanie tendencji na rynku nieruchomości

nie skutkuje poważniejszym pogorszeniem nastrojów Amerykanów. To już druga

z rzędu dobra wiadomość po wcześniejszej o słabszym od prognoz spadku

sprzedaży domów na rynku wtórnym. Pojawia się wątpliwość - czy faktycznie

z nieruchomościami jest tak źle? Może jednak temat jest za bardzo

Reklama
Reklama

rozdmuchany? W końcu przed ponad dwoma laty także nimi straszono, a jednak

nic wielkiego się nie stało. Trzeba jednak pamiętać, że wtedy tylko

straszono, ale poważnych sygnałów spowolnienia wzrostu nie było. Teraz się

one pojawiły. Była ich cała seria, a mniejszy spadek obrotów na rynku

wtórnym był pierwszym, który mógłby być zaczepieniem dla optymistów. Swoją

drogą jest to optymizm specyficzny, bo przecież sam spadek obrotu ma

Reklama
Reklama

miejsce, a rynek ucieszył się jedynie z jego mniejszej dynamiki. Dziś

poznamy dynamikę obrotów na rynku pierwotnym. Oficjalnie oczekuje się, że

wyniesie ona -2%. Jeśli i tym razem spadek będzie mniejszy od prognoz

grono wątpiących w pęknięcie bańki na rynku nieruchomości się powiększy.

Nie wykluczone, że pojawią się głosy, że ostatnia seria danych to tylko

Reklama
Reklama

korekta i wkrótce wszystko wróci do normy. Osobiście wątpię, by tak się

stało, a zatem mam poważne obawy co do wzrostu cen, jaki ostatnio

obserwujemy na rynku amerykańskim. To jest jednak temat na

"Weekendową...", a nie komentarz dotyczący jednej sesji. Wzrost indeksów

za oceanem z pewnością pomoże nam rozpocząć sesję ponad poziomem

Reklama
Reklama

wczorajszego zamknięcia. Nie wykluczam pojawienia się kolejnej luki hossy

(wczoraj taka było widać na indeksie, ale później została przymknięta).

Skala porannej zwyżki może być znaczna ze względu na równie dobre

notowania na rynku azjatyckim. Pytanie, czy bykom uda się ten poziom cen

utrzymać. Wczoraj się nie udało, ale dziś to dziś. Być może pojawi się w

Reklama
Reklama

końcu większy kapitał, który pomoże w podtrzymaniu rynku. Efekt jest taki,

że oddalamy się od poziomu wsparcia, co zapewne cieszy posiadaczy długich

pozycji. Dzięki temu nadal pozostajemy w konsolidacji, która ciągnie się

już tygodniami. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama