Ostatnie publikacje z tego sektora były bardzo słabe i w zasadzie pewien przełom pojawił się dopiero w poniedziałek, gdy otrzymaliśmy dane na temat sprzedaży domów na rynku wtórnym, które pozytywnie zaskoczyły. Wczorajsza publikacja dotyczyła sierpniowej sprzedaży nowych domów. Oczekiwano, że spadnie ona o 2%, natomiast faktycznie sprzedaż okazała się wyższa o 4,1%. Jest to tym samym kolejna publikacja, pokazująca lekką poprawę. Otwartym oczywiście pozostaje pytanie, czy jest to jedynie chwilowe odbicie, czy może początek trwalszej tendencji, co w tym układzie można by interpretować jako argument na rzecz dalszego umocnienia dolara (możliwość dalszego wzrostu stóp procentowych). Jeśli chodzi o kalendarz danych makro na dzisiejszy dzień, to choć wyglądają one poważnie, to w rzeczywistości mają sporą szansę przejść bez echa. Poznamy dane na temat PKB, ECI, PCE, PCE core oraz deflatora za II kwartał. Są to już jednak dane końcowe, a te zwykle nie mają większego wpływu na rynek. Poza tymi informacjami poznamy także tygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Szacuje się, że będzie ich 315tys.
EUR/USD
Na eurodolarze sytuacja w zasadzie bez większych zmian. Najbliższym oporem nadal pozostaje rejon 1,2725, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy 1,2630, czyli w rejonie dotychczasowych, wrześniowych minimów. Jak na razie wciąż większe prawdopodobieństwo w krótkim terminie należałoby przypisywać wariantowi umocnienia dolara.
USD/JPY
Nieco bardziej wyraźne umocnienie dolara widoczne było względem japońskiej waluty. Udało się tu trwale rozprawić z poziomem 117,00. Obecnie można zakładać, że kupujący podejmą próbę ataku na rejon 118,27, czyli dotychczasowych, wrześniowych maksimów. Ich przekroczenie winno być kolejnym impulsem do kontynuacji aktualnego trendu wzrostu wartości dolara na tej parze. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcie, to takowego doszukiwałbym się przy cenie 116,90, a niżej również przy cenie 116,72.