Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Na rynku brakuje trendu, więc inwestorzy reagują na dane makro Według oczekiwań ekonomistów raport na temat wzrostu PKB w drugim kwartale powinien pokazać spowolnienie tempa wzrostu, które wynika z osłabienia koniunktury na rynku nieruchomości. Oczekuje się, że wzrostu wyniesie 2.9%.

Publikacja: 28.09.2006 10:07

Nawet jeżeli faktycznie dane pokażą spowolnienie to interpretacja tych danych będzie trudna w świetle danych makro z tego tygodnia, które były znacznie lepsze od oczekiwań. Słabsze dane dzisiaj nie powinny w naszej opinii istotnie zaszkodzić dolarowi. Na rynkach walutowych brakuje obecnie jednego tematu, który by skierował rynki w jednym kierunku. Wzrost cen złota i ropy, przy jednoczesnym wzroście indeksów giełdowych w okolice maksimów na 2006 rok i na DJIA blisko rekordu wszechczasów oznacza, że zmniejszyła się awersja do ryzyka. Możliwe, że złoto i ropa lekko odrobiły straty także po publikacji raportu rządu federalnego, z którego wynika, że wojna w Iraku nie spowodowała wzrostu bezpieczeństwa i przyczyni się do nasilenia terroryzmu w przyszłości. Sądzimy, że poziom optymizmu inwestorów, szczególnie na rynkach akcji jest zbyt wysoki i już niedługo nastąpi korekta. Oczekiwania na dalszy spadek cen ropy i "miękkiego lądowania" gospodarki amerykańskiej są głównymi czynnikami odpowiadającymi za obecne wzrosty indeksów. Dane makro, wzrost poczucia zagrożenia lub niepokoje geopolityczne mogą szybko zahamować obecne pozytywne tendencję. Spadki na giełdach mogą szybko z powrotem wywołać wzrost awersji do ryzyka i powrót kapitału do USA na rynek obligacji.

USD/PLN

Oczekujemy, że USDPLN będzie dziś podążał głównie za notowaniami EURUSD. Presja na złotego przekładać się będzie na wzrosty tej pary w najbliższych dniach. Sądzimy, że USDPLN może wzrosnąć dziś powyżej 3.14, jeśli dolar pozytywnie zareaguje na dane po PKB w drugim kwartale, czego oczekujemy. Bardzo ważny będzie także indeks PCE - wskaźnik wydatków konsumpcyjnych - jeśli po raz kolejny nie nastąpi oczekiwany spadek tej miary inflacji rynek może zareagować zwiększeniem oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Rynek obligacji w USA powinien zanotować spadki co przyczyni się do wzrostu USDPLN.

EUR/PLN

Sytuacja polityczna i zachowania polityków Pis osiągnęły taki poziom absurdu, że trudno jest ocenić czy i jaki w ogóle ma to wpływ na notowania złotego. PIS zrobi obecnie wszystko by utrzymać się przy władzy, postawa rządu jest zdecydowanie konfrontacyjna i nie wróży to rychłego pozytywnego rozwiązania sytuacji. Bardzo dziwne by było gdyby PSL poważnie zaczął rozmawiać z Pis o koalicji. Sądzimy, że złoty będzie nadal pozostawał pod presją mimo kilku pozytywnych czynników, mianowicie: wzrostu forinta i liry tureckiej, spadku awersji do ryzyka, utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie i neutralnych wypowiedzi przedstawicieli NBP. Uchwalenie budżetu jest wydarzeniem także neutralnym. Dzisiaj prawdopodobnie EURPLN zanotuje nowe lokalne maksimum, lecz przełamanie 3.99/4.00 będzie trudne i prawdopodobnie dopiero w następnych dniach zobaczymy ten poziom.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Wczoraj od rana notowania eurodolara konsolidowały się w przedziale 1,2670-1,2715. Spadek wartości europejskiej waluty wobec dolara i funta zatrzymała informacja o niespodziewanym wzroście podaży pieniądza w strefie euro. Wzrost wyniósł 8,2 proc. r/r i znacznie przewyższył prognozy analityków na poziomie 7,6 proc. (poprzednio: 7,8 proc.) zwiększając presję na ECB do dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Korekta ostatniej fali aprecjacji amerykańskiej waluty została sprowokowana danymi o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA, które spadły w sierpniu o 0,5 proc. (prognoza: + 0,5 proc.). Bez najbardziej zmiennych środków transportu spadek wyniósł aż 2 proc. (prognoza: +0,5 proc.) i pogorszył poprawiający się od początku tygodnia obraz amerykańskiej gospodarki. Jednak siła trendu spadkowego i lepsze od oczekiwań dane o sprzedaży nowych domów (mimo znacznej rewizji w dół danych za lipiec) zatrzymały wzrost eurodolara poniżej kluczowego oporu na poziomie 1,2730. Dzisiejsze dane na temat stopy bezrobocia w Niemczech (prognoza: 10,6 proc.) i ostateczny odczyt tempa wzrostu gospodarczego w USA w drugim kwartale nie powinny mieć wpływu na notowania eurodolara (możliwa jest niewielka rewizja do 3,0 proc.), a większy ruch może sprowokować dopiero nieoczekiwany wzrost inflacji bazowej PCE (14:30). Sądzimy, że okolice oporu na 1,2730 powinny być wykorzystane do zakupu dolara.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama