Nawet jeżeli faktycznie dane pokażą spowolnienie to interpretacja tych danych będzie trudna w świetle danych makro z tego tygodnia, które były znacznie lepsze od oczekiwań. Słabsze dane dzisiaj nie powinny w naszej opinii istotnie zaszkodzić dolarowi. Na rynkach walutowych brakuje obecnie jednego tematu, który by skierował rynki w jednym kierunku. Wzrost cen złota i ropy, przy jednoczesnym wzroście indeksów giełdowych w okolice maksimów na 2006 rok i na DJIA blisko rekordu wszechczasów oznacza, że zmniejszyła się awersja do ryzyka. Możliwe, że złoto i ropa lekko odrobiły straty także po publikacji raportu rządu federalnego, z którego wynika, że wojna w Iraku nie spowodowała wzrostu bezpieczeństwa i przyczyni się do nasilenia terroryzmu w przyszłości. Sądzimy, że poziom optymizmu inwestorów, szczególnie na rynkach akcji jest zbyt wysoki i już niedługo nastąpi korekta. Oczekiwania na dalszy spadek cen ropy i "miękkiego lądowania" gospodarki amerykańskiej są głównymi czynnikami odpowiadającymi za obecne wzrosty indeksów. Dane makro, wzrost poczucia zagrożenia lub niepokoje geopolityczne mogą szybko zahamować obecne pozytywne tendencję. Spadki na giełdach mogą szybko z powrotem wywołać wzrost awersji do ryzyka i powrót kapitału do USA na rynek obligacji.
USD/PLN
Oczekujemy, że USDPLN będzie dziś podążał głównie za notowaniami EURUSD. Presja na złotego przekładać się będzie na wzrosty tej pary w najbliższych dniach. Sądzimy, że USDPLN może wzrosnąć dziś powyżej 3.14, jeśli dolar pozytywnie zareaguje na dane po PKB w drugim kwartale, czego oczekujemy. Bardzo ważny będzie także indeks PCE - wskaźnik wydatków konsumpcyjnych - jeśli po raz kolejny nie nastąpi oczekiwany spadek tej miary inflacji rynek może zareagować zwiększeniem oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. Rynek obligacji w USA powinien zanotować spadki co przyczyni się do wzrostu USDPLN.
EUR/PLN
Sytuacja polityczna i zachowania polityków Pis osiągnęły taki poziom absurdu, że trudno jest ocenić czy i jaki w ogóle ma to wpływ na notowania złotego. PIS zrobi obecnie wszystko by utrzymać się przy władzy, postawa rządu jest zdecydowanie konfrontacyjna i nie wróży to rychłego pozytywnego rozwiązania sytuacji. Bardzo dziwne by było gdyby PSL poważnie zaczął rozmawiać z Pis o koalicji. Sądzimy, że złoty będzie nadal pozostawał pod presją mimo kilku pozytywnych czynników, mianowicie: wzrostu forinta i liry tureckiej, spadku awersji do ryzyka, utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie i neutralnych wypowiedzi przedstawicieli NBP. Uchwalenie budżetu jest wydarzeniem także neutralnym. Dzisiaj prawdopodobnie EURPLN zanotuje nowe lokalne maksimum, lecz przełamanie 3.99/4.00 będzie trudne i prawdopodobnie dopiero w następnych dniach zobaczymy ten poziom.