Dane jednak nie wpłynęły znacząco na notowania (zresztą dolar powinien w tym momencie stracić), bowiem był to już odczyt ostateczny. Zwykle najwięcej emocji pojawia się w przypadku publikacji danych wstępnych. Bez echa przeszła także publikacja danych na temat ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Publikacja była bowiem niemal zgodna z prognozami (316 vs. 315k). Jeśli chodzi o kalendarz danych makro na dzisiaj, to tydzień kończymy publikacjami danych na temat przychodów i wydatków Amerykanów za sierpień (prog. odpowiednio 0,3% oraz 0,2%). Oprócz tych danych otrzymamy także indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (prog. 85pkt) oraz indeks Chicago PMI (prog. 57pkt). Dzisiejsze dane raczej nie powinny zbyt istotnie wpłynąć na poziom notowań, bowiem ich waga nie jest zbyt istotna.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia nie zaszły wczoraj większe zmiany. Kurs odbił się jedynie od poziomu 1,2725 i w zasadzie głównie temu można zawdzięczać umocnienie amerykańskiej waluty. Wspomniany poziom tym samym zwiększył swoją podażową wiarygodność, zatem można zakładać, że jego przełamanie doprowadzi do nieco bardziej istotnego osłabienia dolara i próby skierowania kursu w stronę dotychczasowych, wrześniowych maksimów. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowych doszukiwałbym się w rejonie 1,2660.
USD/JPY
Wczorajszy dzień był kolejnym z rzędu, gdzie amerykańska waluta świetnie sobie radziła względem jena. Obecnie wydaje się, że minimalnym zasięgiem obecnej zwyżki będzie przetestowanie wrześniowych maksimów przy cenie 118,27 i dopiero w tym rejonie można się spodziewać nasilenia działań ze strony podaży.