stopniowe. W związku z tym zmniejszyły się obawy o inflację co spowodowało silne wzrosty cen obligacji i indeksów giełdowych. Dzisiejsze dane na temat sentymentu konsumentów (Michigan), NAPM Chicago i dane na temat wydatków i dochodów dostarczą informacji, które najbardziej obecnie interesują rynek, czyli jaki jest stan amerykańskiego konsumenta i jakie są oczekiwania odnośnie koniunktury w sektorze wytwórczym. Wzrost cen złota i ropy po części związany jest ze spadkiem awersji do ryzyka i powrotu kapitału na rynek towarowy, z drugiej strony może mieć związek także z budowaniem zapasów na okres zimowy. Raport na temat konsekwencji interwencji w Iraku jest kłopotliwy dla administracji Busha i wzrost ceny ropy może mieć z nim związek.
USD/PLN
Sądzimy, że dzisiejsze dane makro: Indeks nastroju Uniwersytetu Michigan, Indeks Chicago PMI, wydatki i przychody mogą być "wodą na młyn" dla inwestorów oczekujących łagodnego wyhamowania amerykańskiej gospodarki. Złoty przy stałej erozji sentymentu i konfrontacyjnych działań rządu może się tylko osłabiać. Osłabienie innych walut z naszego regionu i na niektórych rynkach wschodzących także ciąży na kursie złotego. Sądzimy, że dzisiaj po danych z USA możemy zobaczyć na USDPLN kurs powyżej 3.15. Jednak nie oczekujemy zamknięcia USDPLN przy lokalnych szczytach.
EUR/PLN
Do posiedzenia sejmu 10-13 października nie powinno na rynku złotego wydarzyć się nic pozytywnego. Raczej nie dojdzie do żadnego konstruktywnego rozwiązania obecnej sytuacji, gdyż jedynym przyzwoitym wyjściem była by dymisja kilku ministrów z obecnego rządu albo rozwiązanie sejmu. Pis się nie chce zgodzić na żadne z tych rozwiązań. Dzisiejsze dane z Eurolandu na temat inflacji mogą istotnie zaszkodzić złotemu. Jeżeli inflacja będzie faktycznie niższa to mogą pojawić się spekulacje, że ECB pozostawi stopy na obecnym poziomie przez jakiś czas. Wywoła to wzrost cen obligacji europejskich. Przy oczekiwaniu na podwyżki stóp w naszym kraju może dojść do jednoczesnej sprzedaży obligacji polskich. Powodów dla podwyżki u nas jest co najmniej kilka, jednak najpoważniejszym jest wzrost presji inflacyjnej wynikający z wzrostu płac. Sądzimy, że w ciągu dnia może dziś dojść do przełamania poziomu 4.00 jednak tydzień powinien zamknąć się poniżej tego poziomu. Korekta będzie niewielka, gdyż przy obecnej sytuacji politycznej inwestorzy nie będą skłonni trzymać krótkich pozycji w EURPLN przez weekend. Jak pisaliśmy wczoraj: wszystko się może zdarzyć.