Jeśli spojrzeć na publikacje danych makroekonomicznych, to w zasadzie dolar powinien zakończyć dzień w dosyć dobrej kondycji. Większość danych było zbliżona do prognoz (wydatki i przychody Amerykanów oraz PCE core), natomiast indeks nastroju Michigan Sentiment oraz Chicago PMI zdołały już prognozy przekroczyć in plus, czyli odpowiednio 85,4 vs. 85pkt oraz 62,1 vs. 57pkt. Taki układ winien więc stanowić impuls aprecjonujący amerykańską walutę, ale ta zaczęła tracić. Być może więc rynkowe oczekiwania, co do odczytów tych indeksów były jeszcze wyższe. Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień pod względem publikacji makroekonomicznych, to wpływu na rynek spodziewać można by się jedynie ze strony danych na temat indeksu ISM dla sektora produkcyjnego za wrzesień. Szacuje się, że wyniesie on 53,5pkt. Oprócz tych danych, z rynku amerykańskiego poznamy jeszcze sierpniowe wydatki na konstrukcje budowlane (prog. -0,1%), ale te dane nie powinny mieć większego znaczenia.
EUR/USD
Piątek na rynku eurodolara przyniósł nieco większe wahania, ale z technicznego punktu widzenia nie zmienia to sytuacji. Nie udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania wsparcia przy cenie 1,2630 i z niewiele wyższego poziomu doszło do odbicia. Od góry oporem jest z kolei cena 1,2725. Można więc zakładać, że o kolejnym ruchu na tej parze zadecyduje wybicie kursu poza zakres 1,2630 - 1,2725.
USD/JPY
Dolar wciąż pozostaje mocny na parze względem jena japońskiego. Kurs testował pod koniec tygodnia rejony tuż przy poprzednich, wrześniowych maksimach 118,27. Jest to w tej chwili najbliższy opór i jego przekroczenie winno stanowić impuls do dalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Jeśli doszłoby do odbicia z tego poziomu, to istotna byłaby wówczas głębokość korekty, bowiem im szybciej rynek by się zatrzymał, tym większe prawdopodobieństwo ponownego testu wspomnianego oporu.