Obecnie techniczna sytuacja głównych par naszej waluty przemawia za dalszymi spadkami. W dłuższym okresie dla USDPLN wsparciem jest poziom 3.0820, dla eurozłotego 3.90.
O rynku międzynarodowym można napisać tylko tyle, że nie działo się tutaj zbyt wiele. Jen osłabił się po komunikacie o możliwych próbach z pociskami balistycznymi w Korei Północnej. Ta wiadomość zanegowała wcześniejsze zyski podbudowane plotkami o możliwej interwencji Ministerstwa Finansów przy zbyt silnym euro. Spokojne wtorkowe obroty były okazją do refleksji dla inwestorów, którzy zaczynają wykazywać poważne obawy o stan amerykańskiej gospodarki. Znalazło to swoje odbicie w dzisiejszym spadku cen miedzi. Utrzymujące się na satysfakcjonującym poziomie zapasy ropy naftowej spowodowały zniżkę ceny również tego surowca. Poprzednio obserwowaliśmy umocnienie dolara w reakcji na tańsze surowce, ale dzisiaj nic takiego nie miało miejsca. Wyjaśnieniem jest właśnie strach przed recesją w największej światowej gospodarce. Sytuacja techniczna EURUSD bez zmian, ale dolar może nieznacznie osłabić się w razie niższego od oczekiwań odczytu indeksu ISM Services. Część spadku jest już wyceniona w kursie po gorszym ISM Manufacturing.
Poza w/w indeksem jutro dużo więcej danych makroekonomicznych, w tym sprzedaż detaliczna i indeks PMI w Eurolandzie (odpowiednio, 11:00 i 10:00). Później dane już tylko z USA - ADP Employment (14:15) i Industrial Orders (16:00). Zdecydowanie za "gwóźdź programu" można uznać ISM Services, reszta informacji niejako w cieniu, chociaż raport ADP może pokazać (w połączeniu z dzisiejszym złym odczytem raportu Challengera) poważne symptomy pogorszenia sytuacji na rynku pracy w USA.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych