Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wtorek na rynku walutowym nie był zbyt ciekawy. Dzień przebiegał pod znakiem nieznacznego umocnienia dolara, co jednak należałoby wiązać bardziej ze sporą przeceną na rynku towarowym, czy też z korektą techniczną poniedziałkowego, silnego osłabienia amerykańskiej waluty, aniżeli z jakimiś publikacjami makroekonomicznymi.

Publikacja: 04.10.2006 07:16

Tych we wtorek było niewiele. Inwestorzy zapoznali się jedynie z Raportem Challengera na temat planowanych zwolnień, choć zwykle nie ma on wpływu na rynek i tak też się stało tym razem. Na dzisiaj mamy już w kalendarzu danych makro przewidzianych zdecydowanie więcej atrakcji, natomiast najważniejszą z nich będą popołudniowe dane dotyczące indeksu ISM dla sektora usługowego ze wrzesień. Jego odczyt szacuje się na 56pkt i w zasadzie są to jedyne dane, które mają szansę nieco ruszyć rynkiem (oczywiście przy założeniu odchylenia od prognoz). Warto również zwrócić uwagę na wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke o 18:45. Jeśli pojawią się w nim jakieś nowe kwestie w związku z możliwymi ruchami w zakresie kształtowania polityki monetarnej, to również miałoby to szansę nieco istotniej ruszyć rynkiem. Jeśli chodzi o pozostałe dane, to od rana dostaniemy jeszcze wrześniowe indeksy PMI dla Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Przed południem przewidziano dane na temat sprzedaży detalicznej w Eurolandzie, natomiast z informacji z USA, oprócz ISM, poznamy jeszcze zamówienia fabryczne oraz ADP.

EUR/USD

Wczorajszy dzień na eurodolarze stał pod znakiem lekkiego umocnienia amerykańskiej waluty względem euro. Ruch nie był jednak znaczący i można go było traktować jako korektę poniedziałkowej fali deprecjacji dolara. Jeśli spojrzeć na sytuację w nieco szerszym kontekście, to nadal jest ona na tej parze nierozstrzygnięta, czyli mamy do czynienia z konsolidacją ograniczoną od dołu rejonem wsparcia 1,2630/50 oraz od góry rejonem 1,2830/80. Można obecnie zakładać, że dojście kursu w którąś z tych okolic przełoży się na zaktywizowanie strony przeciwnej.

USD/JPY

Mniej więcej podobnie zachowywał się dolarjen. Tutaj również byliśmy świadkami nieznacznego umocnienia dolara. W przypadku tej pary nadal kluczowym oporem pozostaje w krótkim terminie rejon 118,30/40. Jego przekroczenie winno się w rezultacie przełożyć na wyznaczenie kolejnej, dynamicznej fali wzrostowej. Najbliższym wsparciem jest obecnie cena 117,40.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Niewiele działo się wczoraj na eurojenie. Na tej parze od początku tygodnia mamy do czynienia z konsolidacją w rejonie 149,60 - 150,20. Przełamanie oporu otwierałoby drogę do testu okolic sierpniowego wierzchołka przy 150,70. Póki co, sytuacja z nieco szerszej, kilkutygodniowej perspektywy jest jednak nadal patowa i o rozstrzygnięciach będzie można mówić po wybiciu poza obszar 147,50 - 150,70.

GBP/USD

O ile na eurodolarze pojawiła się wczoraj nieznaczna korekta poniedziałkowej fali osłabienia dolara, o tyle na cable takowy ruch był już zdecydowanie słabszy i bardziej należałoby mówić o konsolidacji w górnym rejonie całej zwyżki, niż o korekcie. Obecnie istotnym oporem jest cena 1,8905 i można zakładać, że jej wyraźne przekroczenie przełoży się na wzrost w kierunku 1,9040, czyli około 2-miesięcznej, spadkowej linii trendu.

USD/CHF

Dolar umocnił się wczoraj względem szwajcarskiej waluty. Na tej parze zadziałało z kolei wsparcie w rejonie 1,2400/20. Problemem jest oczywiście sytuacja w nieco szerszym układzie, bowiem tutaj również mamy do czynienia z brakiem jednoznacznego kierunku. W krótkim terminie przełamanie wsparcia w rejonie 1,24 winno się przełożyć na osłabienie dolara w kierunku kolejnej strefy wsparcia przy 1,2290 - 1,23. Oporem jest natomiast poziom 1,2565.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama