Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Piątek na rynku walutowym stał pod znakiem wyczekiwania na kluczową w minionym tygodniu publikację, czyli miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Kluczową składową tych danych jest zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych oraz stopa bezrobocia. O ile sama stopa bezrobocia była nieco lepsza od prognoz (4,6% vs. 4,7%), o tyle zdecydowanie inaczej wyglądało to już w przypadku Nonfarm Payrolls, które były bardzo słabe.

Publikacja: 09.10.2006 07:06

Oczekiwano około 120k nowych miejsc pracy, podczas gdy faktycznie było ich jedynie 51k. Pomimo tak słabych danych, dolar bardzo dynamicznie się wzmocnił. Odpowiedzi należałoby jednak szukać w rewizji danych za poprzedni miesiąc ze 128k do 188k. Ponadto Departament Pracy poinformował, że dojdzie prawdopodobnie do weryfikacji całych, tegorocznych danych w górę o 810k. Tym sposobem pojawiły się sygnały, że z rynkiem pracy nie jest obecnie najgorzej, a więc nie będzie z tej strony argumentu dla FED odnośnie obniżek stóp procentowych. Dolar na większości par dynamicznie zyskał na wartości, przebijając również istotne opory techniczne, co tym samym daje nadzieję, że być może uda się doprowadzić do dalszego umocnienia amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o początek tygodnia z punktu widzenia danych makroekonomicznych, to mamy w kalendarzu praktycznie pustkę. Jedyną informacją będą dane z Niemiec na temat produkcji przemysłowej w sierpniu. Dane te nie powinny raczej wpłynąć na rynek.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia w krótkim terminie zaszły już pewne zmiany na eurodolarze. Udało się sprzedającym doprowadzić do przełamania zakresu wsparcia w rejonie 1,2630/50. Wybicie pod ten rejon stawia tym samym posiadaczy dolara w nieco bardziej komfortowej sytuacji i każe się spodziewać dalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty w stronę 1,2509, czyli poziomu docelowego, wynikającego ze 161,8% wysokości fali wzrostowej sprzed dwóch tygodni. Krótkoterminowym oporem jest teraz przełamany na sesji piątkowej zakres wsparcia, czyli 1,2630/50.

USD/JPY

Piątkowe umocnienie dolara bardzo ciekawie wpisywało się w techniczną sytuację tej pary. W minionych dniach mieliśmy do czynienia z wahaniami, które utworzyły formację trójkąta symetrycznego. Biorąc pod uwagę falę wzrostową, która go poprzedzała, należałoby to interpretować jako prowzrostową chorągiewkę. Dodatkowo została ona utworzona tuż pod oporem, czyli pod poziomem wrześniowego wierzchołka w rejonie 118,30. Piątkowe wybicie górą z tego zakresu poprawiło więc techniczny obraz tej pary. Obecnie najbliższym oporem jest poziom 119,20, natomiast wyżej jest to 119,60. Jeśli chodzi o wsparcia, to jeżeli aktualny ruch wzrostowy miałby być kontynuowany, to kurs w ramach korekty nie powinien zejść pod poziom przełamanych wcześniej wierzchołków, czyli strefy 118,30/40.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Piątkowa sesja na eurojenie również stała pod znakiem podwyższonej zmienności, ale w tym przypadku nie ma to żadnego znaczenia, bowiem kurs nadal oscyluje w zakresie konsolidacji, w której przebywamy tu od dłuższego czasu. Od dołu najbliższym wsparciem jest obecnie rejon 149,00, natomiast jego ewentualne przełamanie przybliżałoby perspektywę spadku w kierunku 147,50. Jeśli chodzi o opory, to takową rolę pełni obecnie cała strefa 150,20/70 i dopiero dynamiczne przebicie tego zakresu byłoby kolejnym, pozytywnym impulsem, sugerującym przyspieszenie dotychczasowego, średnioterminowego trendu wzrostowego na tej parze.

GBP/USD

Spore zawirowania pojawiły się w piątek na funcie względem dolara. Ostatecznie jednak zmienność zawarła się w zakresie zmian z ostatnich dni i kurs nie zdołał tu przekroczyć żadnego, istotnego poziomu. Od dołu cały czas rolę wsparcia pełni strefa 1,8600/40, natomiast oporu doszukiwałbym się obecnie przy cenie 1,89. Jego przekroczenie otwierałoby drogę w kierunku 1,9040, gdzie znajduje się około 2-miesięczna linia spadkowa.

USD/CHF

Piątkowe umocnienie dolara doprowadziło do przełamania spadkowej, 3-tygodniowej linii trendu. W ostatnich dniach presja popytu była już na tej parze dosyć widoczna, bowiem mieliśmy tu do czynienia z konsolidacją pod poziomem oporu. Takie sytuacje często przekładają się na przełamanie oporu. Obecnie rynek zatrzymał się na poziomie wrześniowych maksimów przy cenie ok. 1,2620. Ich przekroczenie sugerowałoby wyznaczenie kolejnej, silnej fali wzrostowej, docelowo nawet w stronę 1,2830, czyli okolic 161,8% wysokości wrześniowej fali korekcyjnej.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama