Bez większego echa przeszła także wieczorna publikacja danych o deficycie budżetowym we wrześniu. Dane były lepsze od prognoz, bowiem spodziewano się deficytu na poziomie 42mld USD, natomiast faktycznie wyniósł on jedynie 12,5mld USD. Na dzisiaj z publikacji makroekonomicznych mamy zaplanowany jedynie protokół z ostatniego posiedzenia FED. Można się jednak spodziewać, że jego opublikowanie może mieć pewien wpływ na rynek, bowiem w ostatnim czasie tak się właśnie działo. Jeśli zatem inwestorzy dowiedzą się jakichś nowych faktów odnośnie dalszych możliwych posunięć FED w zakresie kształtowania polityki monetarnej, wówczas można by się spodziewać nieco silniejszego ruchu na dolarze. Z pozostałych informacji mamy na dziś w planie jeszcze publikację ostatecznych danych na temat dynamiki PKB w II kwartał w Eurolandzie. Szacuje się, że będzie to 0,9%. Dane nie powinny mieć wpływu na rynek.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia wczorajszy dzień na eurodolarze przebiegał poprawnie. Po dynamicznym spadku z piątku, w poniedziałek mieliśmy do czynienia z konsolidacją tuż przy minimach całego ruchu. Z takich konsolidacji zwykle dochodzi do wybicia się dołem i wyznaczenia kolejnej fali spadkowej. Najbliższym poziomem docelowym jest teraz cena 1,2506. Jeśli chodzi o opory, to za takowy można uznać zakres poniedziałkowej konsolidacji w rejonie ok. 1,2590 - 1,2610.
USD/JPY
Mniej więcej analogicznie zachował się dolarjen, przy czym tutaj poniedziałkowa konsolidacja odbywała się pod oporem w postaci wierzchołka z lutego przy cenie 119.38. Aktualnie poziom został przełamany, co tym samym cały czas potwierdza utrzymywanie przewagi przez posiadaczy dolara. Obecnie zatem również na tej parze większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant dalszego umocnienia amerykańskiej waluty, natomiast pierwszym sygnałem ostrzegawczym byłoby zejście pod rejon 118,90 - 119,00, czyli okolic dolnego ograniczenia poniedziałkowej konsolidacji.