Ostatnie dni wyraźnie pokazały, że inwestorzy ignorują to, co dzieje się w polityce, skupiając się na danych makroekonomicznych i dobrej sytuacji w całym regionie. Nie można jednak wykluczyć, iż po faktycznym zawiązaniu "nowej-starej" koalicji PiS-Samoobrona-LPR, do czego być może dojdzie jeszcze dzisiaj wieczorem, będzie czas na "refleksje" i ocenę perspektyw polityczno-fiskalnych naszego kraju. Naszym zdaniem o tak konieczną w długim okresie stabilizację może być trudno. Rząd może mieć także trudności z realizacją koniecznych reform finansów publicznych, gdyż mogą one nie znaleźć zrozumienia w jego bardziej populistyczno nastawionej części, której pozycja będzie obecnie mocniejsza, niż wcześniej.
Opublikowane w piątek dane makroekonomiczne nie zaszkodziły złotemu. Dynamika inflacji we wrześniu wyniosła 1,6 proc. r/r (tyle samo, ile w sierpniu), a w ujęciu miesięcznym 0,2 proc. m/m. Wydaje się, zatem, że Rada Polityki Pieniężnej nie musi się aż tak spieszyć z podwyżkami stóp procentowych, co zresztą potwierdziły wypowiedzi niektórych jej członków (Jana Czekaja i Mirosława Pietrewicza). Wprawdzie do obozu "jastrzębi" przeszła Halina Wasilewska-Trekner, ale jego liczebność nadal nie jest zbyt duża. Z kolei dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących w sierpniu okazały się wprawdzie wyższe od oczekiwań rynku - deficyt wyniósł 610 mln EUR - to jednak pomogła informacja o rewizji danych za lipiec (z 794 mln EUR do 475 mln EUR). Z kolei "dziura" w handlu wyniosła 453 mln EUR, co było wynikiem 24,3 proc. r/r wzrostu importu i 23,4 proc. r/r eksportu. Biorąc pod uwagę prognozowany dalszy wzrost znaczenia popytu krajowego, można będzie się spodziewać dalszego wzrostu nierównowagi w handlu.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych dotyczących średniej płacy we wrześniu, która według rynkowych prognoz wzrosła o 5,6 proc. r/r wobec 5,3 proc. r/r wcześniej. Naszym zdaniem nie można jednak wykluczyć odczytu na poziomie 4,6 proc. r/r, co powinno doprowadzić do dalszego spadku rentowności obligacji i wzrostu ich cen.
Uważamy, że złoty powinien dzisiaj nadal pozostawać mocny. Okolice 3,8850 zł na EUR/PLN można wykorzystywać do sprzedaży, gdyż możliwy jest spadek w rejon 3,86 zł. W przypadku USD/PLN okolicami do sprzedaży są poziomy 3,1050 zł, a celem dla prognozowanego na dziś ruchu - 3,08 zł.
Rynek międzynarodowy: