Dzisiejsza publikacja rozwiała część z tych obaw, dostarczając powodów inwestorom do zwiększenia zaangażowania w amerykańskie aktywa.

Z kolei publikacja danych dotyczących inflacji w USA we IX nie różniła się znacząco od oczekiwań, gdyż jej bazowy wskaźnik zgodnie z prognozami utrzymał się w ujęciu miesięcznym na poziomie 0,2% i wzrósł do 2,9% w ujęciu rocznym. Spadki zanotowała za to inflacja CPI, która we IX w ujęciu miesięcznym wyniosła -0,5% (oczekiwane -0,3%), natomiast w ujęciu rocznym 2,1% (oczekiwane 2,2%), co spowodowane było głównie spadkami cen ropy naftowej. Wskaźniki bazowe utrzymują się nadal na wysokim poziomie, wobec czego dzisiejsze publikacje nie wskazują na możliwość obniżenia kosztu pieniądza za oceanem. O godz. 16.45 za euro płacono 1,2509 dolara amerykańskiego.

Złoty stracił na wartości w porannych godzinach handlu za sprawą, zdementowanej później, informacji o zgodzie PiS-u na żądanie Samoobrony w sprawie podwyżki zasiłku dla bezrobotnych oraz jego bezterminowej wypłacie. Rynek zareagował nerwowo, gdyż takie rozwiązanie przyniosłoby dodatkowe koszty dla budżetu i mogłoby przyczynić się do wzrostu bezrobocia. Inwestorzy nabrali optymizmu dopiero po publikacji danych o produkcji przemysłowej, która we IX zanotowała dwucyfrowy wzrost rzędu 11,4%, przy oczekiwaniach na figurę rzędu 10,1%. Wrzesień był zatem kolejnym dobrym miesiącem dla sektora wytwórczego, potwierdzającym solidną kondycję polskiej gospodarki. GUS podał również, że we IX ceny produkcji sprzedanej w ujęciu rocznym wzrosły zgodnie z oczekiwaniami o 3,6%. Godziny popołudniowe przyniosły umocnienie złotego i o godz. 16.45 za euro płacono już tylko 3,89, a za dolara 3,1090 złotego.

Wojciech Maciak

DM TMS Brokers S.A.