Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Środa na rynku walutowym stała pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty na większości par. Można przyjąć, że była to wypadkowa reakcji na sporą porcję danych makroekonomicznych, jakie inwestorzy poznali po południu. Dane były dosyć mocno mieszane. Inflacja CPI potwierdziła dane na temat PPI z wtorku i również w tym przypadku mieliśmy do czynienia z większym od zakładanego spadkiem inflacji, choć tutaj aż tak dużego odchylenia od prognoz nie było.

Publikacja: 19.10.2006 07:07

Szacowano, że inflacja spadnie o 0,3%, podczas gdy faktycznie spadek wyniósł 0,5%. Inflacja bazowa była z kolei zgodna z oczekiwaniami i wyniosła 0,2%. Spore rozbieżności pojawiły się za to w przypadku danych z rynku nieruchomości. Zezwolenia na budowy nowych domów miały spaść o 0,7%, a spadły aż o 6,3%, natomiast rozpoczęte inwestycje budowlane miały spaść o 0,9%, a wzrosły o 5,9%. Można więc zakładać, że największe zaskoczenie pojawiło się w przypadku danych o już rozpoczętych budowach i to właśnie na te informacje rynek najbardziej zareagował. Byłby to w krótkim terminie pozytywny dla dolara argument, bowiem widać było wczoraj, że gracze ponownie zaczynają eksponować korzystne dla amerykańskiej waluty informacje, co tym samym miałoby szansę doprowadzić do powrotu dobrego sentymentu do dolara w krótkim terminie. Jeśli chodzi o dzisiejsze dane, to również otrzymamy kilka informacji z rynku amerykańskiego. Tradycyjnie dowiemy się, ile było nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w minionym tygodniu. Szacuje się, że będzie to 310k. Oprócz tych danych poznamy także indeks wskaźników wyprzedzających (LEI), który prognozuje się na 0,3%, jak również indeks FED z Filadelfii (prog. 6,5pkt). Jeśli znacząco odbiegałby od prognoz, rynek winien dosyć istotnie zareagować.

EUR/USD

Eurodolar powrócił w zakres spadkowego kanału. Próby wybicia kursu z formacji górą ostatecznie się nie powiodły. Takie cofnięcie pod rejon 1,2550 w pewnym stopniu odsunęło widmo korekty na tej parze. Aktualnie opór można by przesunąć w okolice 1,2570. Można założyć, że trwałe wyjście kursu powyżej tego poziomu sygnalizowałoby możliwość dalszego osłabienia amerykańskiej waluty. Warto również zauważyć, że jeśli doszłoby do tego z okolic 1,25, to ukształtowałoby się tym samym prawe ramię formacji odwróconej RGR, co z kolei również byłoby argumentem za nieco bardziej wyraźnym osłabieniem amerykańskiej waluty. Przełamanie poziomu piątkowych dołków (1,2485) winno z kolei zaowocować dalszym spadkiem kursu (umocnieniem dolara), a tym samym załamaniem koncepcji odwróconej RGR.

USD/JPY

Ciekawie wczorajsze wahania z technicznego punktu widzenia przedstawiają się na dolarjenie. Korekta, jaka pojawiła się po wybiciu na początku tygodnia ze wzrostowego kanału, dotarła do poziomu najbliższego wsparcia, czyli okolic poprzednich maksimów, nad które udało się bykom wyjść. Odbicie z tych okolic pozwoliło z kolei na umocnienie dolara w stronę 119,20, czyli rejonu dolnego ograniczenia niedawnego kanału. Taka sytuacja jest tu o tyle ciekawa, że jeśli doszłoby do wyjścia powyżej 119,20, to można by się docelowo spodziewać również skierowania kursu w stronę okolic 119,85, czyli niedawnych maksimów. Jeśli natomiast rynek by się odbił i dolar przełamałby barierę ok. 118,80, winniśmy być świadkami zapoczątkowania nieco bardziej wyraźnego osłabienia amerykańskiej waluty. Pozostaje więc nadal czekać na rozstrzygnięcia.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Wczorajsze wahania niewiele zmieniły na eurojenie, na którym od dłuższego czasu nie widać jednoznacznego kierunku. Obecnie trwalszego wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 147,95 - 148,00, natomiast oporu w strefie 150,20 - 150,70. W krótkim terminie mamy obecnie do czynienia z konsolidacją w zakresie 148,50 - 149,30. Trwalsze wybicie się poza ten zakres winno doprowadzić do testu któregoś ze wspomnianych wcześniej poziomów.

GBP/USD

Wczorajsze umocnienie dolara na parze funta względem amerykańskiej waluty nie zmieniło jeszcze zasadniczo sytuacji, bowiem teraz rolę wsparcia pełni dobrze znany zakres 1,8600/30. Bykom na początku tygodnia udało się nad ten zakres powrócić, zatem można się obecnie spodziewać, że popyt będzie się starał nie dopuścić do zejścia ponownie poniżej tej bariery. Do momentu, gdy rynek znajduje się nad tą strefą nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się w krótkim terminie warianUSD/CHF

Dolar cały czas utrzymuje przewagę względem szwajcarskiej waluty. Tutaj nie udało się sprzedającym doprowadzić do przełamania około 3,5-tygodniowej linii trendu wzrostowego (dolne ograniczenie kanału) i z jej okolic doszło dwukrotnie do wyraźnego odbicia. Można więc zakładać, ze popytowe znaczenie tego poziomu uległo zwiększeniu. Obecnie wsparciem jest poziom 1,2670 i jego przekroczenie sugerowałoby wywieranie dalszej presji na spadek kursu w kierunku 1,2620, gdzie znajduje się już zdecydowanie ważniejszy poziom o charakterze popytowym. Jak na razie jednak posiadacze długich pozycji wciąż utrzymują przewagę, zatem należałoby się spodziewać kontynuacji wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Wyjście ponad 1,2770 otwierałoby drogę w stronę 1,2820.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama