To wynik wycofania się Samoobrony z pomysłu wypłaty 800 zł bezterminowego zasiłku dla bezrobotnych, który według szacunków mógłby kosztować budżet od 17 do 23 mld zł. Janusz Maksymiuk zapowiedział jednak, że jego ugrupowanie nie rezygnuje z tego pomysłu, a tylko uzależnia to od możliwości budżetowych. I tutaj może tkwić potencjalne zagrożenie na przyszłość, gdyż trudno będzie mówić o koniecznym zmniejszaniu deficytu w kolejnych latach, podczas kiedy pojawiać się będą tego typu populistyczne żądania. Całą tą sprawę można też zinterpretować w kategorii politycznej gry przed wyborami samorządowymi i tutaj manewr ze strony Andrzeja Leppera teoretycznie był bardzo dobry. Pytanie jednak czy Samoobrona nie zacznie go zbyt często wykorzystywać i czy nie powrócimy do sytuacji sprzed kilku tygodni, kiedy to przedstawiciele tej partii publicznie krytykowali Prawo i Sprawiedliwość w mediach, doprowadzając w końcu do upadku koalicji. Tym samym tezy, iż kolejna próba jej "sklecenia" będzie krótkotrwała wydaje się być słuszna - zbyt wiele jest w niej sprzecznych interesów, a polityczni liderzy mają do siebie mniejsze niż kiedyś zaufanie.
Drugą przyczyną poprawy sytuacji na złotym było umocnienie się walut naszego regionu - trudno jednak wyrokować, czy jest to sygnał końca rozpoczętej na początku tygodnia korekty będącej wynikiem realizacji zysków. Z kolei naszej walucie pomogły dane makroekonomiczne opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny. Wbrew obawom uczestników rynku dynamika produkcji przemysłowej we wrześniu była wyższa względem poprzedniego miesiąca o 9,3 proc., a w ujęciu rocznym wyniosła 11,7 proc. wobec wcześniejszego odczytu na poziomie 12,6 proc. To może sugerować, iż dynamika wzrostu PKB w III kwartale utrzyma się na poziomie 5 proc. r/r, a w całym 2006 r. wyniesie 5,2 proc. r/r (takie są najnowsze szacunki resortu finansów). Z kolei ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) nie zaskoczyły - ich roczna dynamika wyniosła 3,6 proc. Ministerstwo finansów przedstawiło także swoje szacunki dotyczące inflacji CPI - w październiku może ona nieco spaść i wynieść 1,5-1,6 proc. r/r, aby wzrosnąć w grudniu do 2,1-2,2 proc. r/r i najwyższy poziom osiągnąć w marcu-kwietniu wynosząc 2,5-2,6 proc. r/r, co ma być wynikiem bazy. Później (do końca 2007 r.) możliwy jest jej spadek do około 2 proc. Takie założenia tłumaczą tym samym, dlaczego MF nie jest zbyt chętne podwyżkom stóp procentowych. Jak na razie znajdują one także zrozumienie wśród członków RPP, gdzie obóz "gołębi" wciąż jest większy niż "jastrzębi".
Jeżeli chodzi o rynek długu to wczoraj byliśmy świadkami wyprzedaży obligacji na rynku wtórnym, która została nieco powstrzymana po opublikowaniu wyników aukcji 5-letnich papierów PS0511 o wartości 2 mld zł - zgłoszony popyt wyniósł 4,25 mld zł, ale resort finansów musiał zgodzić się na średnią rentowność na poziomie 5,328 proc. Z tego też powodu nie odbył się przetarg uzupełniający. Mimo tego dzisiaj można spodziewać się poprawy nastrojów za sprawą wspomnianych wcześniej czynników politycznych i lepszego klimatu w całym regionie.
Naszym zdaniem dzisiaj można spodziewać się wahań EUR/PLN w przedziale 3,8850-3,91 zł, a USD/PLN 3,0950-3,12 zł. Inwestorzy będą obserwować sytuację w regionie, a także kolejne informacje napływające z naszej polityki. Wydaje się jednak, że pole do dalszej aprecjacji nie jest jednak zbyt duże.
Rynek międzynarodowy: