Skoro o stopach procentowych mowa, to zapewne warto zwrócić uwagę również na dzisiejszą konferencję po posiedzeniu naszej RPP, gdzie uzasadniana będzie decyzja (szacuje się, że stopy pozostaną bez zmian, czyli na poziomie 4%). Na zachowanie rynku nie zdołały również wczoraj wpłynąć publikacje makroekonomiczne, bowiem większość z nich w sporej mierze pokrywała się z oczekiwaniami. Nieco lepsza od prognoz okazała się sprzedaż detaliczna (14,5% vs. 13,3%) oraz stopa bezrobocia (15,2% vs. 15,3%), ale najważniejsze z punktu widzenia decyzji RPP i wydźwięku komunikatu były dane na temat inflacji bazowej netto we wrześniu, która akurat była zgodna z prognozami i wyniosła 1,4%.
USD/PLN
Wczorajsze wahania na dolarze na głównych parach nie miały większego przełożenia na zachowanie dolara względem złotego. Kurs nadal znajduje się w rejonie kanału spadkowego i obecnie można zakładać, że sprzedający będą się starali doprowadzić do przetestowania okolic ograniczenia górnego, które aktualnie zlokalizowane jest przy cenie 3,1040. Jeśli mamy mówić o możliwości dalszego umocnienia amerykańskiej waluty (np. w kierunku 3,15), to poziom ten musiałby zostać przełamany, co z kolei winno wciągnąć do gry na zwyżkę kolejnych kupujących. W ramach wsparcia zwróciłbym uwagę na 3,0550.
EUR/PLN
Na eurozłotym obserwowaliśmy nieznaczną presję spadku wartości krajowej waluty. Można to zawdzięczać poniedziałkowemu zatrzymaniu spadku kursu w rejonie sierpniowych dołków, co przy uspokojeniu sytuacji na głównych parach skutkuje teraz wywieraniem presji na odbicie z rejonu tego stosunkowo istotnego wsparcia (3,85). Można więc zakładać, że impulsem do dalszego wzrostu wartości złotego byłoby przełamanie 3,85 (m.in. przez realizację zleceń obronnych dla długich pozycji w euro), natomiast o zmianie krótkoterminowej sytuacji, która jednak cały czas sprzyja krajowej walucie, można by mówić w przypadku wyjście powyżej strefy 3,91 - 3,9250.