Już po kilkudziesięciu minutach zaatakowany i przebity został opór na 3181 pkt. Krótko po rozpoczęciu kasowego kontrakty dotarły w okolice 3194 pkt., jednak indeks po niezłym początku zaczął się stabilizować, co na terminowym było impulsem dla zatrzymania zwyżki. Popyt kilkakrotnie podejmował próby poprawienia szczytu, ale były one nieskuteczne. Z drugiej jednak strony podaż też nie potrafiła mocniej zepchnąć kursu i w rezultacie na rynku panowała mało ciekawa konsolidacja. W połowie notowań doszło wprawdzie do nieco głębszego spadku, ale szybko straty zostały odrobione. Dwie godziny przed końcem niedźwiedzie zaatakowały jeszcze raz. Tym razem przecena była wyraźniejsza i przyniosła nie tylko sforsowanie porannego minimum, ale też powrót na minus. Poziom odniesienia nie został jednak na długo pokonany, gdyż jego naruszenie sprowokowało popyt do walki. W efekcie doszło do mocniejszego odbicia i straty zostały odrobione. W końcówce miała jeszcze miejsce próba obrony oporu na 3181 pkt., jednak dzięki wzrostowi na końcowym fixingu barierę udało się ostatecznie przełamać.

Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom, pomimo lekko pozytywnej wymowy, jaką ma przebicie oporu na 3181 pkt. Może to być wystarczający impuls dla uspokojenia i wejście rynku w niewielką konsolidację, ale odbicie było zbyt słabe i nie znalazło potwierdzenia w zwiększonym wolumenie, by na jego podstawie przesądzać większą poprawę. Również wspomniany opór, był zaledwie pierwszym z ograniczeń i to niezbyt mocnym, z którymi musi uporać się popyt chcąc myśleć o mocniejszych sygnałach kontynuacji wzrostów. Kolejne z barier to połowa czarnego korpusu z piątku na 3228 pkt. oraz okolice 3247 pkt., gdzie znajduje się szczyt zamknięcia ostatniej fali zwyżkowej. Najważniejsza będzie jednak strefa 3275-3281 pkt., której dolną granica jest otwarcie wspomnianej czarnej świecy. Dopiero pokonanie tego obszaru anuluje bowiem negatywną formację objęcia bessy. Powodów do wielkiego optymizmu nie dają też jak na razie wskaźniki. Stochastic wyhamował spadek przy poziomie wyprzedania, a CCI zmniejszył tempo zniżki, ale z kolei MACD i ROC nie zareagowały i dalej słabną, a pierwszy z nich jest coraz bliżej średniej. Te warunki mogą więc sugerować wejście w najbliższych dniach w niewielką konsolidację pomiędzy powyższymi oporami, a wsparciem w okolicach 3150 pkt.