Inwestorzy liczyli bowiem po cichu na nieco bardziej jastrzębią wymowę komunikatu, natomiast jego kolejny, neutralny wydźwięk zainicjował dosyć poważne osłabienie amerykańskiej waluty, która nota bene na początku tygodnia równie istotnie się umacniała, prawdopodobnie dyskontując jastrzębi wydźwięk komunikatu. Aktualny ruch byłby tu więc wynikiem pewnego rodzaju rozczarowania. Jest ono obecnie na tyle duże, że deprecjacji amerykańskiej waluty nie zdołały nawet zatrzymać bardzo dobre dane na temat wzrostu wrześniowej sprzedaży nowych domów (5,3% vs. 0%), jak również wyraźnie wyższych zamówień na dobra trwałego użytku (7,8% vs. 2,3%). Dane na temat ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych nie zrobiły na nikim wrażenia (308k vs. 305k). Można więc obecnie powiedzieć, że w ujęciu krótkoterminowym mamy do czynienia z wyraźnie antydolarowymi nastrojami i trzeba się liczyć z tym, że obecnie wszelkie wydarzenia będą interpretowane na niekorzyść amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o dzisiejsze dane, to dostaniemy bardzo istotne informacje, bowiem będzie to wstępny odczyt PKB za III kwartał (prog. 2,1%). Oprócz tego otrzymamy również ECI (indeks kosztów zatrudnienia za III kwartał), deflator (prog. 2,9%), PCE (wskaźnik wydatków konsumpcyjnych - prog. 3%), bazowy PCE (prog. 2,5%), a na zakończenie dnia indeks nastrojów Michigan Sentiment (prog. 92,5pkt). Można więc założyć, że końcówka tygodnia będzie ciekawa.
EUR/USD
Przełamanie około miesięcznej linii trendu spadkowego przełożyło się na wyznaczenie stosunkowo silnej fali wzrostowej. Niemal jednym ruchem kupujący zdołali osłabić dolara do poziomu 1,27, gdzie znajduje się również opór wynikający z 61,8% zniesienia poprzedniej fali spadkowej. Wyjście wyżej sugerowałoby test kolejnego poziomu o charakterze podażowym, czyli okolic 1,2755/60. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcia, to takowego doszukiwałbym się obecnie przy przełamanym wczoraj zeszłotygodniowym szczycie, który znajduje się przy cenie 1,2640.
USD/JPY
Osłabienie dolara widoczne było również wobec jena japońskiego. Podaży udało się sprowadzić kurs w kierunku wsparcia w zakresie 118,00, gdzie znajdują się zeszłotygodniowe dołki. Można zakładać, że ich przełamanie przełoży się na wyznaczenie impulsu do kontynuacji aktualnego ruchu deprecjonującego amerykańską walutę. W ramach wzrostowego odreagowania oporów spodziewałbym się w rejonie górnych wahań ostatniej konsolidacji, czyli 119,50/60.