Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Czy pojawi się nowy powód do osłabienia dolara? Ostatnie dane makro nie napawają optymizmem. Dane z rynku nieruchomości pokazały wczoraj największy spadek cen nieruchomości od ponad 30 lat. Jest to zdecydowany pozytyw, jeśli chodzi o inflację, jednak taki spadek cen odbiera sporą część siły nabywczej amerykańskiemu konsumentowi, a utrzymujące się nadal relatywnie wysokie ceny ropy mogą nie być w stanie zrekompensować tego ubytku - nie mówiąc już o sentymencie konsumentów.

Publikacja: 27.10.2006 10:29

W sektorze przemysłowym sytuacja także nie jest dobra co pokazały zamówienia na dobra trwałe. Dochodzą do tego słabe wskazania indeksu Philly FED. Rynek w tej sytuacji może zacząć wyceniać dalsze pogorszenie się sytuacji gospodarczej w USA. Nie sądzimy aby już pojawiły się oczekiwania na obniżki stóp, jednak jastrzębie wypowiedzi przedstawicieli ECB będą generować presję na osłabienie się dolara do euro. Jedyne co ratuje USD i generuje korekty to fakt, że dolar jest wysoko oprocentowaną walutą a dominującym tematem na rynku jest carry-trade. Jeśli inwestorzy zaczną większą uwagę przypisywać do wzrostu (np. po słabych danych) a mniejszą do stóp procentowych dolar znajdzie się pod presją.

USD/PLN

Jako, że oczekujemy korekty na EURUSD i spadku przynajmniej w okolice 1.2660 USDPLN powinien zachowywać się dzisiaj relatywnie dobrze. Uważamy, że do wczesnego popołudnia USDPLN utrzyma się w okolicy 3.05. Co wydarzy się potem zależy od reakcji rynku na dane o PKB i sentymencie konsumentów. Na kurs złotego może mieć wpływ także głosowanie w sejmie nad podatkami. Inwestorzy mogą dzisiaj być z tego powodu ostrożniejsi, gdyż nie uchwalenie propozycji rządowych, które rzekomo zmniejszają obciążenia fiskalne może stanowić zagrożenie dla wykonania budżetu.

EUR/PLN

Złoty umacnia się ponieważ większość rynków wschodzących korzysta ze spadku rentowności amerykańskich obligacji. Złoty nie jest pod względem oprocentowania szczególnie atrakcyjny, jednak korzysta z umocnienia innych regionalnych walut. Wczorajsza wypowiedź kandydatki na prezesa NBP Urszuli Grzelońskiej, która nie widzi potrzeby podwyżek stóp przez najbliższe 6 miesięcy pomogła rynkowi długu co przełożyło się na dobrą kondycję złotego. Świadczy to tym, że na poziomach cen obligacji i kursu złotego sprzed tej wypowiedzi podwyżki były (lub nadal są) w zasadzie wycenione. Dalsze osłabienie USD pod koniec sesji amerykańskiej spowodowało dość gwałtowne umocnienie walut na mało płynnych o tamtej porze rynkach co sugeruje nam, że złoty będzie miał tendencję do aprecjacji, w sytuacji gdy dolar znajdzie się w trendzie spadkowym. Rynek oczekuje obecnie umocnienia więc ewentualne spadki EURPLN powinny dość szybko natrafić na wsparcia realizujących zyski. 3.85 jest nadal dolną granicą, której przełamanie skieruje rynek w okolice 3.83.

Reklama
Reklama

EUR/USD

Zgodnie z przewidywaniami dolar się jeszcze wczoraj osłabił, szczególnie w późniejszych godzinach sesji amerykańskiej i to do większości walut. Wczoraj najdłużej utrzymywany poziom - 1.2660 jest dzisiaj celem korekty. Jest to wprawdzie dość blisko, więc zasięg może być większy ale kierunek jest spadkowy. Uważamy, że technicznie EURUSD znajduje się na zbyt wysokich poziomach by kontynuować wzrosty. Oczekujemy zatem dzisiaj korekcyjnego ruchu w dół. Dane makro także dzisiaj będą w centrum uwagi, gdyż publikowane są wstępne dane na temat wzrostu PKB oraz sentyment konsumentów. Sądzimy, że poziomy powyżej 1.2700 będą trudne do utrzymania i wzrost w tamte okolice powinien być podyktowany także czynnikami fundamentalnymi - jak np. bardzo słabe dane makro. Uważamy, że ruch w okolice ostatnich szczytów powinien zostać wykorzystany do krótkoterminowej sprzedaży.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama