Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.10.2006 07:59

Wczorajsza sesja w USA nie będzie dla nas impulsem. Pewnie jakieś wrażenie

wywołałby spadek ceny ropy naftowej o prawie 4%. Miedź zamknęła się wyżej

niż była wtedy, gdy kończyliśmy notowania. Czy to ma dla nas jakieś

znaczenie? Dziś ma, bo wczorajszą sesję zakończyliśmy tuż nad poziomem

wsparcia. Brak wyraźnego impulsu do wzrostów może być dla byków problemem.

Reklama
Reklama

Tym bardziej, gdy wzrośnie aktywność. Ta wczorajsza nie pozwalała na

wiarygodny sygnał. Dziś może być już inaczej.

Dziś swoje wyniki poda PKO BP. Prognozuje się, że wyniki netto będzie się

zawierał w przedziale 498,1 - 552 mln złotych. Wynik odsetkowy ma wynieść

931-950 mln złotych, a wynik z tytułu prowizji 395-430 mln złotych.

Właśnie na z prowizji spodziewany jest spory wzrost wyniku. W ubiegłym

Reklama
Reklama

roku było to 295 mln złotych. Jak widać analitycy oczekują wzrostu o ponad

30%.

Wyniki banku to jedyne dziś wydarzenie. Mamy także oczywiście publikację

danych makro. Jeszcze przed południem poznamy wielkość październikowej

inflacji w strefie euro (dane wstępne). Prognozuje się, że będzie to 1,7%.

O 14:30 opublikowany zostanie ECI - indeks kosztów zatrudnienie w USA w

Reklama
Reklama

III kw. 2006 r. Tu oczekuje się wzrostu o 0,9%. Tuż przed zamknięciem

naszych notowań poznamy wielkość wskaźnika zaufania konsumentów oraz

wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Chicago. Niestety te dane nie

są gwarantem dużej aktywności. Problem w nią jest taki, że ta powinna być

większa jeśli faktycznie ma dojść do przełamania wsparcia, ale nie

Reklama
Reklama

koniecznie musi być większa, skoro jutro mamy przerwę świąteczną. Ta

przerwa może spowodować, że już dziś część inwestorów zrobi sobie przerwę.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama