Wydarzenia na innych rynkach finansowych wspierają korektę, spadek cen ropy, stabilizacja złota i lekki spadek cen obligacji są pozytywnymi czynnikami. Publikowane w tym tygodniu dane makro będą oceniane w kontekście ostatnich danych o PKB, czyli, czy dane te potwierdzą tezę o silnym spowolnieniu gospodarki czy też nie. Dobre dane będą oczywiście odbierać argumenty do trzymania długich pozycji inwestorom, którzy kupowali EURUSD w piątek, szczególnie, że przy obecnych różnicach w stopach procentowych trzymanie tych pozycji nie jest tanie i wymaga silnego przekonania. Jedna seria słabszych danych może zatem być nie wystarczająca.
USD/PLN
Korekcyjny ruch w dół na EURUSD związany z realizacją zysków, spadkiem cen ropy i wzrostem awersji do ryzyka przełożył się na generalne osłabienie rynków wschodzących. USDPLN odczuł to dość mocno, gdyż znajdujemy się ponad 2.5 gr powyżej poziomów z piątku. Kolejne publikowane dziś dane makro rynek będzie oceniać będzie w kontekście ostatnich danych o PKB, czyli, czy dane te potwierdzą tezę o silnym spowolnieniu gospodarki czy też nie. Należy także pamiętać, że dane o PKB są dość stare, a nadchodzące teraz dane aktualne. Oznacza to, że dobre dane mogą spowodować, że inwestorzy puszczą w niepamięć PKB i skupią się na obecnie (potencjalnie) lepszej sytuacji. Umocnienie dolara z obecnych poziomów powinno negatywnie wpływać na sentyment do rynków wschodzących c w naszej opinii może przełożyć się na ruch USDPLN w kierunku 3.0750, który stanowić może dobry poziom do sprzedaży (z przyczyn technicznych).
EUR/PLN
Jest całkiem możliwe, że dzisiejsza wypowiedź Leszka Balcerowicza spowodowała osłabienie złotego. Powiedział on, że bank centralny nie powinien zwlekać z podwyżkami stóp procentowych. Rynek jednak był dość spokojny ponieważ jastrzębie nastawienie szefa NBP nie przekłada się bezpośrednio na decyzję rady. Rynek jest przyzwyczajony do tego, że Balcerowicz prezentuje twardą postawę wobec inflacji. Jest to jednak jedna z kilku podobnych wypowiedzi w ostatnim czasie, co mogło przełożyć się na lekki niepokój na rynku. Wzrost stóp procentowych jeszcze w tym roku spowodowałby wyprzedaż na rynku długu, co osłabiło by złotego. Głównym tematem jest jednak teraz carry-trade i wyraźnie widać, że wyżej oprocentowane waluty na rynkach wschodzących zachowują się lepiej. Uważamy, że złoty w tej sytuacji nie będzie cieszył się szczególnym zainteresowaniem inwestorów, jednak powinien być wspierany przez dobry sentyment do naszego regionu związany z mocnym forintem. Jeśli ta waluta zacznie się osłabiać może to oznaczać, że EURPLN przesunie się w górne zakresy konsolidacji.